Reklama

Reklama

Hubert Hurkacz grał i... sędziował? Spora "aktywność" Polaka

Rywalizacja pomiędzy Hubertem Hurkaczem i Alejandro Davidovichem Fokiną na wielkoszlemowym Wimbledonie była zacięta i wyrównana. Hubert Hurkacz wykazał się wyjątkową jak na siebie aktywnością w... prośbach do sędziego o weryfikację tego, gdzie wylądowała piłka.

Mecz polskiego tenisisty w ramach pierwszej rundy Wimbledonu od razu był dla niego sporym testem i wyzwaniem. Fokina uchodzi za trudnego rywala, co potwierdzały dotychczasowe starcia obu zawodników (po dwie wygrane na koncie każdego z nich).

Hurkacz od początku mocno pilnował spornych piłek i w pierwszym secie trzykrotnie prosił sędziego o dodatkową weryfikacje jego decyzji. Trzykrotnie miał rację, a arbiter zmieniał werdykt z autu na piłkę w korcie. Dzięki temu Polak zdobywał cenne punkty.

Zobacz najlepsze zagrania i skróty meczów z Wimbledonu!

Reklama

Hubert Hurkacz - Alejandro Davidovich Fokina w pierwszej rundzie Wimbledonu

Deszcz przerwał mecz wielkiej polskiej nadziei na wygranie Wimbledonu, Huberta Hurkacza. Przerwał w momencie, gdy Polak po nienajlepszym początku miał spore kłopoty z Fokiną. Przy stanie 3-3 w pierwszym secie rozpadało się.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL