Reklama

Reklama

Hubert Hurkacz: Chcę zostać w pierwszej 10 rankingu ATP

Hubert Hurkacz jest już w Melbourne. Najlepszy polski tenisista, przygotowujący się do startu w Australian Open, opowiedział o swoich planach i oczekiwaniach na 2022 rok. Pierwsza wielkoszlemowa impreza w tym roku rozpoczyna się w poniedziałek.

Sportowy świat z zapartym tchem obserwuje losy Novaka Djokovicia, który toczy zaciekłą batalię z australijskimi urzędnikami o prawo legalnego pobytu w Melbourne i startu w Australian Open. Inni tenisiści przygotowują się do turnieju w cieniu covidowych przepychanek. Wśród nich jest Hubert Hurkacz.    

Polak przebywa w Australii niemal od tygodnia. Przed rokiem w tym samym mieście mógł opuścić hotelowy pokój tylko na pięć godzin dziennie. Teraz pandemiczne obostrzenia nie są tak surowe. 

Reklama

Australian Open. Hubert Hurkacz: W Melbourne można normalnie funkcjonować

- W tym roku jest o wiele lepiej pod tym wzglądem. Powiedziałbym, że w porównaniu z ubiegłym rokiem czujemy się tu całkiem normalnie. Musieliśmy przejść testy po przylocie do Australii i po sześciu dniach pobytu i później można było już w zasadzie normalnie funkcjonować. Różnica jest odczuwalna - mówi Hurkacz w wywiadzie dla serwisu tenisklub.pl

24-letni zawodnik liczy na udany występ w AO. Przyznaje jednocześnie, że w bieżącym roku struktura jego startów będzie wyglądała nieco inaczej niż dotychczas.   

- W tym roku będę grał trochę rzadziej w debla. Jeżeli będą takie turnieje, gdzie będę zmieniał nawierzchnię, lub jeśli turniej trwa dłużej i nie gramy meczów codziennie, wtedy będę starał się grać również deble. Nie mam jeszcze zaplanowanych startów deblowych, więc zobaczymy, z kim w parze zagram. Mam nadzieję, że uda się zagrać kilka meczów z partnerami z Polski - tłumaczy.

Rok 2021 okazał się dla Hurkacza bardzo udany. Zakończył go w czołowej dziesiątce rankingu ATP. Tak wysoko nie udało się zabrnąć żadnemu innemu polskiemu tenisiście.  

- Mam nadzieję, że na koniec roku znajdę się w dziesiątce i mam nadzieję, że może nawet trochę wyżej niż na tym 9. miejscu, na którym zakończyłem 2021. Jeśli chodzi o pozostałych graczy, to myślę, że mogą to być podobne nazwiska jak w roku ubiegłym - prognozuje półfinalista zeszłorocznego Wimbledonu

Australian Open. Hubert Hurkacz - Rafael Nadal już teraz?

Hurkacz wyraża również życzenie gry z Rafaelem Nadalem. To jedyny zawodnik, z którym Polak nie miał jeszcze okazji sprawdzić się w starciu o stawkę, jeśli chodzi o ścisłą światową elitę.  

- Mam nadzieję, że w tym roku się to uda i będę miał szansę z nim rywalizować. Myślę, że byłby to naprawdę bardzo fajny mecz - mówi z przekonaniem.   

Niewykluczone, że taki scenariusz ziści się jeszcze w tym miesiącu. Z turniejowej drabinki wynika, że do konfrontacji Hurkacza z hiszpańskim gwiazdorem może dojść w 4. rundzie Australian Open.  

ZOBACZ TEŻ:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy