Gwiazdy zagrają w Rosji, turniej budzi kontrowersje. Na liście znane rywalki Świątek
Pokazowy turniej North Palmyra Trophies w Rosji znów wywołuje emocje przez powiązania z koncernem Gazprom. Do gry przystępują nie tylko rosyjscy tenisiści, tym razem w stawce jest Holender i dwoje Kazachów. ale także znane postaci światowego tenisa, które często muszą tłumaczyć się z udziału w tej imprezie. Wśród uczestników tegorocznej edycji znalazło się aż pięcioro Rosjan, co dodatkowo potęguje medialny szum wokół zawodów.

W sobotę i niedzielę odbędzie się kolejna edycja North Palmyra Trophies, pokazowego turnieju tenisowego organizowanego w Rosji. Rozgrywki sponsoruje koncern Gazprom, oskarżany o współfinansowanie agresji zbrojnej Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Co roku budzi kontrowersje. Na udział w nim decydują się nie tylko Rosjanie czy zaprzyjaźnieni z nimi Serbowie.
Dwa lata temu na występ zdecydował się Adrian Mannarino. Zrobiło się gorąco, Francuz musiał odpierać zarzuty na konferencji prasowej podczas Australian Open 2024. - Jestem zawodowym tenisistą. Nie interesuję się polityką ani niczym takim. Po prostu tam pojechałem. Wykonałem swoją pracę i tyle. Niczego nie wspieram. To było prywatne wydarzenie. Nie było tam nic o wsparciu politycznym. Nie ma o czym rozmawiać - ucinał. Łesia Curenko twierdziła, że podjęła próbę odwiedzenia go od decyzji o grze tam, ale Mannarino stwierdził, że nie kontaktowała się z nim.
Tegoroczna edycja odbędzie się w Sankt Petersburgu. Daniił Miedwiediew weźmie udział w turnieju po trzyletniej przerwie. Wytłumaczył swoją decyzję, choć pytanie dotyczyło kwestii sportowych, a nie światopoglądowych, co nie jest dziwne, zważywszy na fakt, że zadało je rosyjskie Match TV.
Duże nazwiska na turnieju finansowanym przez Gazprom. Putincewa, Kudiermietowa czy Bublik
- Powodów jest wiele. Dawno nie byłem w Petersburgu, od 2020 roku. Cieszę się, że wracam, to jedno z najpiękniejszych miast, jeśli nie najpiękniejsze. Postaram się zagrać jak najlepiej pomimo statusu turnieju. Przygotowywałem się do niego jak do Wielkiego Szlema, zwłaszcza do meczów singlowych z Griekspoorem i Bublikiem, z którymi w tym roku przegrałem. Tak, zagramy nieoficjalnie, ale postaram się ich pokonać. Mam nadzieję, że zagram dobry tenis i że publiczność będzie się tym cieszyć - powiedział (cyt. za sportskeeda.com).
Zagra w Drużynie Sfinksów z Karenem Chaczanowem, Weroniką Kudiermietową i urodzoną w Moskwie Kazaszką Julią Putincewą. W składzie Drużyny Lwów znajdą się z kolei oprócz wspomnianych przez Miedwiediewa Holendra Griekspoora i Kazacha Bublika jeszcze Anastazja Potapowa i Diana Sznajder. Pięcioro z ośmiorga uczestników więc to obywatele Rosji.













