Reklama

Reklama

Gwiazda przegrała mecz, a potem się przyznała. Miała atak paniki

Simona Halep przyznała, że w trakcie meczu z Qinwen Zheng w drugiej rundzie wielkoszlemowego Rolanda Garrosa doznała ataku paniki. Faworyzowana Rumunka przegrała to spotkanie 6:2, 2:6, 1:6.

"Na początku grałam dobrze. W drugim secie miałam przełamanie, ale potem coś cię stało" - mówiła Halep.

Przy prowadzeniu Zheng 3:0 w decydującej partii Rumunka wezwała na kort pomoc medyczną, zmierzono jej puls i ciśnienie. 

"Nie spodziewałam się tego, to po prostu był atak paniki. Nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić, bo nie mam ich często. Naprawdę nie wiem, dlaczego tak się stało, ponieważ prowadziłam w meczu" - mówiła Halep.

Tenis. Simona Halep już może się uśmiechać po ataku paniki

Potem kontynuowała grę, ale nie wyglądała za dobrze i miała trudności z oddychaniem. Pomoc medyczna jeszcze raz pojawiła się na korcie, ale to nie pomogło i zawodniczka rozstawiona z "19" pożegnała się z paryskim turniejem.

Reklama

"Zaraz po meczu było ciężko. Teraz jest dobrze. Odpoczęłam i wyciągnę wnioski z tego zdarzenia. Nie było ona zbyt niebezpieczne, ale się stało. Dlatego dobrze, że teraz mogę się uśmiechać" - dodała Halep.

Reklama

Reklama

Reklama