Gorzkie 4-4 Aryny Sabalenki. W tej elicie jej nie ma. "Wisienka na torcie"
Aryna Sabalenka w poniedziałek odniosła ważne zwycięstwo przeciwko Naomi Osace, mimo że musiała gonić wynik po pierwszym secie. To po raz kolejny pokazało jej odporność mentalną. Były trener Sereny Williams doszedł do wniosku, że Białorusinka jest nieco niedoceniona. Podkreślił jej regularność, ciągłość utrzymywania się w czołówce oraz grę w tie-breakach. Ma jednak jedno "ale".

Aryna Sabalenka za siedem dni będzie obchodzić 28. urodziny. Jej sportowe CV jest bardzo bogate. 88 tygodni w roli liderki światowego rankingu, 24 tytuły singlowe, w tym po trzy triumfy w Wuhan i Madrycie, dwa w Miami, do tego zwycięstwa w Cincinnati, Indian Wells czy Dosze. Te liczby mówią same za siebie.
Głos w temacie Białorusinki zabrał nagle Rick Macci. Przyczyną jego wtorkowego wpisu na platformie X była najprawdopodobniej poniedziałkowa wygrana nad Naomi Osaką. Zawodniczka urodzona w Mińsku przegrała pierwszego seta, ale odwróciła losy rywalizacji.
- Sabalenka zasługuje na wiele więcej uznania, ponieważ jej regularność, którą prezentuje tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, jest naprawdę wyjątkowa. W tie-breakach radzi sobie po prostu rewelacyjnie i od wielu lat utrzymuje się na szczycie - napisał, chwaląc jednocześnie kilka cech światowej "jedynki".
Macci ma jedno "ale" do Sabalenki. Nie omieszkał wspomnieć. "Wisienka na torcie"
W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Liderka rankingu WTA wygrała tylko połowę finałów wielkoszlemowych, do których podchodziła. Ma w nich bilans 4-4, w tym od 2025 roku 1-3. Wygrała Australian Open 2023 i 2024, US Open 2024 i 2025. Przegrała finały na Australian Open 2025 i 2026, US Open 2023 i Rolandzie Garrosie 2025. Wciąż czeka na swój pierwszy mecz o mistrzostwo Wimbledonu.
To wszystko również jest zauważane przez byłego szkoleniowca Sereny Williams.
Wisienką na torcie byłoby, gdyby regularnie wygrywała finały turniejów wielkoszlemowych - wtedy wkroczyłaby do elitarnego grona tenisistek z dwucyfrową liczbą takowych tytułów
Aby znaleźć się w historycznym TOP10, Sabalenka potrzebuje ośmiu Szlemów, tyle ile Suzanne Lenglen i Molla Bjurstedt Mallory. Musiałaby mieć 100 procent win-ratio ze swoich finałów, by być tam już w tym momencie. Podium stanowią wyczyny Margaret Court (24), wspomnianej Williams (23) i Steffi Graf (22).
Podopieczna Antona Dubrowa gra teraz o czwarty tytuł w Madrycie. We wtorkowy wieczór zmierzy się w 1/8 finału z Amerykanką Hailey Baptiste.













