Głośno o tym, co Coco Gauff zrobiła w Miami. Błyskawiczna reakcja WTA, jest komunikat
Poznaliśmy już pierwsze półfinalistki turnieju WTA 1000 w Miami - najpierw awans wywalczyła Karolina Muchova, później przepustkę do najlepszej czwórki zmagań zapewniła sobie Coco Gauff. Po meczu Amerykanki z Belindą Bencic głośno stało się o tym, co w pewnym momencie zrobiła Gauff. I co spotkało się z reakcją zarówno ze strony WTA, jak i organizatorów "tysięcznika" na Florydzie.

Coco Gauff w turnieju WTA 1000 w Miami rozstawiona jest z "4", a w każdym z dotychczasowych meczów rozegrała trzy sety. Eliminowała kolejno Elisabettę Cocciaretto, Alycię Parks i Soranę Cirsteę, a w ćwierćfinale rozgrywanym we wtorkowy wieczór czasu lokalnego zmierzyła się z Belindą Bencic.
Amerykanka ponownie rozegrała trzy partie, wygrała 2:1, zapewniając sobie awans do półfinału. Zrobiła też duży krok w kierunku podium rankingu WTA, jeśli ogra Karolinę Muchovą, zagwarantuje sobie nie tylko finał "tysięcznika" w Miami, ale też wyprzedzenie Igi Świątek w światowym zestawieniu.
"To był trudny mecz. Belinda to twarda zawodniczka. Za każdym razem, gdy gramy, to długi mecz. Dzisiaj wymagało to sporo biegania, kilku upadków, ale jestem naprawdę dumna z tego, jak dziś walczyłam. Myślę, że to był motyw przewodni tego tygodnia" - oceniła późnej Gauff podczas wywiadu przeprowadzonego na korcie.
WTA Miami. Coco Gauff doceniona za to, co zrobiła w meczu z Bencic
Wspomnienie o konieczności biegania po korcie nie było przypadkowe, kibice śledzący starcie na korcie centralnym byli świadkami kilku efektownych wymian. A o jednej z nich stało się bardzo głośno.
Na początku trzeciego seta, w drugim gemie, Bencic "rozrzucała" Gauff po korcie, zmuszając ją do biegania i obrony z głębi kortu. W pewnym momencie akcja przeniosła się pod siatkę, Szwajcarka zdołała jeszcze w ostatniej chwili wybronić jedną z piłek, ale przy efektownym woleju była już bezradna. Kibice nagrodzili akcję turniejowej "4" gromkimi brawami, sama Gauff aż zacisnęła pięść z radości.
Zagranie mistrzyni ubiegłorocznego Roland Garros nie umknęło uwadze WTA, na profilu organizacji zarządzającej kobiecym tenisem pojawiła się błyskawiczna reakcja w postaci powtórki zagrania okraszonej jakże wymownym opisem. "Obrona, w którą byś nie uwierzył" - napisano.
O krok dalej poszli organizatorzy Miami Open, którzy przyznali Gauff tytuł za "zagranie dnia". To właśnie Amerykanka, zdaniem organizatorów zmagań rangi WTA i ATP 1000, we wtorek 24 marca popisała się najefektowniejszą akcją.















