Gauff zdemolowała Świątek, a później wypaliła o Polakach. Od razu wychwyciła
Coco Gauff nie dała najmniejszych szans Idze Świątek w półfinale United Cup. Amerykanka pewnie wygrała starcie z wiceliderką światowego rankingu, a po zakończonym meczu nagle wspomniała o polskich kibicach. To nie umknęło jej uwadze.

Amerykańscy i polscy singliści spisali się na medal, jeśli chodzi o dostarczenie fanom sporej dawki emocji. W półfinale rozgrywek United Cup Hubert Hurkacz pokonał Taylora Fritza po zaciętym dwusetowym pojedynku zakończonym nie jednym, a dwoma tie-breakami - 7:6(1), 7:6(2). Po tym pojedynku pojawiła się nadzieja, że Iga Świątek postawi przysłowiową "kropkę nad i" i pokona Coco Gauff, zapewniając tym samym awans "Biało-Czerwonym" do finału. Niestety, tak się jednak nie stało.
Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa od początku spotkania dyktowała warunki i pewnie wygrała pierwszy set 6:4. W drugiej partii dominacja Amerykanki była jeszcze bardziej widoczna - choć Świątek starała się jak mogła, nie była w stanie postawić się rywalce. Mecz zakończył się po dwóch setach triumfem Gauff 6:4, 6:2.
Coco Gauff nagle zwróciła się do polskich kibiców. Krótko
Po zakończonym pojedynku singlowym Coco Gauff zgodnie z tradycją udzieliła pomeczowego wywiadu. Nagle amerykańska zawodniczka wspomniała o... polskich kibicach.
"Dopingowała mnie przede wszystkim moja ławka. Wiem, że Igę wspierała polska widownia, który jest tutaj na trybunach. Niektórzy dopingowali także mnie i słyszałam Was!" - przyznała 21-letnia gwiazda.
Mistrzyni US Open 2023 i Roland Garros 2025 nie zapomniała także wspomnieć o swojej rywalce. O wiceliderce światowego rankingu kobiecego tenisa wypowiedziała się w samych superlatywach. "Iga miała swoje okazje i grała bardzo dobrze. W niektórych momentach grała lepszy tenis, ale ja miałam jasny plan na to spotkanie i jak odnieść tutaj sukces" - oznajmiła.
Po meczach singlowych doszło do remisu, a o losach obu reprezentacji zadecydować miał mecz mikstów. Katarzyna Kawa i Jan Zieliński wkroczyli wówczas do akcji, a po drugiej stronie siatki czekali na nich Coco Gauff i Christian Harrison.
Wcześniej awans do finału United Cup zapewnili sobie Szwajcarzy. W półfinałowym pojedynku "Helwetów" z Belgami nie brakowało emocji - najpierw trzysetowy mecz rozegrali Stan Wawrinka i Zizou Bergs, w którym lepszy okazał się młodszy z panów. Po nich na kort wyszły Belinda Bencic i Elise Mertens. Po trzysetowej batalii to Szwajcarka okazała się lepsza, a więc do walki włączyć musieli się debliści. Ostatecznie szwajcarski duet Belinda Bencic - Jakub Paul pokonał Elise Mertens i Zizou Bergsa, zapewniając sobie udział w finale.













