Gauff bez rewanżu. Komunikat u progu Australian Open. Wycofanie półfinalistki z Paryża
Tuż po Nowym Roku rozpocznie się kolejny sezon tenisowych rozgrywek. Pierwsze spotkanie w głównym cyklu wystartuje już 2 stycznia, podczas United Cup. To drużynowa impreza, stanowiąca jeden z najważniejszych przystanków przed Australian Open. W roli obrońców tytułu występują Amerykanie. Dwanaście miesięcy temu pokonali w finale Polskę, a cenne punkty dla USA zdobywała Coco Gauff. Wczoraj pojawił się komunikat, który dotyczy 21-latki. Wiemy już, że nie będzie miała okazji do rewanżowej potyczki za słynne starcie.

Już tylko kilkadziesiąt godzin dzieli nas od rozpoczęcia sezonu 2026 w tenisowych rozgrywkach na najwyższym poziomie. Drugiego dnia stycznia wystartuje drużynowa impreza o nazwie United Cup. Po raz kolejny zobaczymy w niej polską ekipę, z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem. Dla obojga będzie to jedyny przystanek przed Australian Open. W poprzednich dwóch edycjach nasi reprezentanci docierali do finałów zmagań, ale za każdym razem trofeum trafiało w ręce przeciwników - dwa lata temu do zespołu z Niemiec, a przed 12 miesiącami do teamu USA.
Na premierową potyczkę z udziałem rodaków trzeba zaczekać aż do 5 stycznia. Wtedy to nie przed godz. 7:30 rozpocznie się w Sydney pojedynek z naszymi zachodnimi sąsiadami. O dwie doby wcześniej do akcji ruszy drużyna Stanów Zjednoczonych, w której znajduje się Coco Gauff. Amerykanie zainaugurują swoje zmagania w Perth. Najpierw zawalczą z Argentyną, a tego dnia, co wystartuje Polska, zmierzą się z Hiszpanią.
Obrońcy tytułu są wyraźnym faworytem grupy A. Jeśli ją wygrają, to trafią na najlepszą ekipę z drugich miejsc w Perth. Mogą zatem potencjalnie trafić na Francję, która znalazła się w grupie C - z Włochami i Szwajcarią. Pierwotnie w teamie kraju ze stolicą w Paryżu znajdowała się Lois Boisson. 22-latka sprawiła wielką sensację podczas Roland Garros 2025, docierając do półfinału imprezy. Tam przegrała dopiero z późniejszą mistrzynią turnieju - Coco Gauff.
Głośne wycofanie z United Cup. Jest oficjalny komunikat
Do rewanżowej potyczki między paniami mogło zatem dojść właśnie w Perth, ale wiemy już, że tak się nie stanie. Wszystko ze względu na wycofanie Francuzki w ostatniej chwili. Młoda zawodniczka "Trójkolorowych" przekazała wczoraj specjalne oświadczenie za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. "Niestety miałam małe opóźnienie w okresie przygotowawczym i dlatego nie będę gotowa na czas, by rywalizować w United Cup w Perth. To była bardzo trudna decyzja, ponieważ bardzo chciałam po raz pierwszy reprezentować Francję w rozgrywkach drużynowych. Robię wszystko, co w mojej mocy, by zdążyć z przygotowaniami do Australian Open" - napisała Boisson.
Zobaczymy, jak w Francuzi poradzą sobie w United Cup bez obecności swojej najwyżej klasyfikowanej tenisistki. Na ten moment miejsce Lois zajęła Leolia Jeanjean. Decydująca faza drużynowych zmagań (dla czołowych czterech ekip) zostanie rozegrana w Sydney. Półfinały przewidziano na sobotę, 10 stycznia, a dzień później odbędzie się wielki finał. Transmisje z tych rozgrywek, które startują już w najbliższy piątek, znajdą się na sportowych antenach Polsatu.

















