Reklama

Reklama

French Open. Świątek na otwarcie zagra z Vondrousovą, Linette z Fernandez

Rozstawiona z numerem 15. czeska tenisistka Marketa Vondrousova będzie rywalką Igi Świątek w pierwszej rundzie wielkoszlemowego French Open. Występująca z "31" Magda Linette rozpocznie turniej od meczu z Kanadyjką Leylah Fernandez.

Będąca 53. rakietą świata Świątek nie miała szczęścia w czwartkowym losowaniu. Vondrousova nie tylko zajmuje 19. miejsce w rankingu WTA, ale jest też finalistką ubiegłorocznych zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa. Ten wynik, który był wielką niespodzianką, to największy sukces w karierze 21-letniej Czeszki. Jako ulubioną nawierzchnię wskazuje właśnie "mączkę", choć jedyny jak na razie triumf w turnieju WTA odniosła trzy lata temu w szwajcarskim Biel, gdzie rywalizowano na "betonie".

Reklama

W Wielkim Szlemie drugą rundę przeszła dwa razy. Poza poprzednią edycją French Open, udało jej się to również w US Open 2018, gdy zatrzymała się na 1/8 finału. W tegorocznej edycji nowojorskiej imprezy wygrała jedynie mecz otwarcia. Ostatnio potwierdziła powrót do formy, docierając do półfinału zawodów WTA w Rzymie.

Młodsza o dwa lata Świątek jeszcze nigdy nie zmierzyła się z Vondrousovą w oficjalnym meczu o stawkę. W lipcu, w czasie przerwy związanej z pandemią koronawirusa, rozegrała z nią za to mecz w turnieju pokazowym w Pradze i wygrała w dwóch setach, a impreza odbywała się na korcie ziemnym.

Tenisistka z Raszyna także ma dobre wspomnienia z poprzedniej edycji French Open. Dotarła wówczas po raz pierwszy w Wielkim Szlemie do 1/8 finału.

Jeśli teraz sprawi niespodziankę i wyeliminuje Czeszkę, to potem czeka ją spotkanie z Su-Wei Hsieh z Tajwanu lub kwalifikantką.

Linette czeka w pierwszej rundzie paryskiego turnieju - przynajmniej teoretycznie - znacznie łatwiejsze zadanie. Poznanianka zajmuje 36. miejsce w światowym rankingu, a Fernandez jest sklasyfikowana na 100. pozycji. 18-letnia Kanadyjka w tym roku zadebiutowała w głównej drabince Wielkiego Szlema. W Australian Open odpadła w pierwszej rundzie, a w US Open w drugiej.

Starsza o 10 lat Polka jeszcze nigdy nie miała okazji zagrać z tą leworęczną przeciwniczką. Fernandez w tym sezonie rozpoczęła też starty w zawodach WTA. Wcześniej rywalizowała głównie w turniejach niższej rangi - ITF.

O ile Linette nie zaliczy potknięcia, to w drugiej rundzie zmierzy się ze Słowenką Poloną Hercog lub reprezentantką gospodarzy Diane Parry, która dostała od organizatorów tzw. dziką kartę.

Najlepszym wynikiem poznanianki w Wielkim Szlemie jest trzecia runda. W Paryżu dotarła do niej w 2017 roku.

Z par pierwszej rundy w tym roku najciekawiej zapowiadają się pojedynki rozstawionej z "dziewiątką" Brytyjki Johanny Konty z Amerykanką Cori Gauff oraz rosyjskie starcie Swietłany Kuzniecowej (28.) z Anastazją Pawliuczenkową. Najwyżej rozstawiona Rumunka Simona Halep rozpocznie zaś od meczu z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo.

Kwalifikacji w stolicy Francji nie przeszła Magdalena Fręch. Katarzyna Kawa z kolei została z nich wykluczona po tym, jak miała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Pierwsze mecze w głównej drabince paryskiej imprezy odbędą się w niedzielę.

an/ pp/

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | Magda Linette | french open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje