Reklama

Reklama

French Open. Na trybunach znacznie mniej kibiców niż wcześniej

Do 60 procent zwykłej liczby kibiców będzie mogło z trybun obejrzeń mecze tegorocznej edycji wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open - poinformowali organizatorzy paryskich zawodów.

Agencja AFP podała, że zezwolono na obecność maksymalnie 20 tysięcy widzów dziennie na wszystkich obiektach i ok. 10 tys. w dniu finałów. Powodem są obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Powyższe liczby mogą zostać skorygowane, jeśli francuski rząd wprowadzi nowe wytyczne w kwestii dystansu społecznego.

O zmianach dotyczących możliwości wejścia fanów powiedział prezydent francuskiej federacji (FFT) Bernard Giudicelli na czwartkowej konferencji prasowej. Na głównym korcie obok siebie będą mogły siedzieć maksymalnie cztery osoby, ale musi być zachowany odstęp od innych ludzi. Na pozostałych kortach co drugie miejsce będzie puste.

Reklama

"Wybraliśmy opcję odpowiedzialną" - powiedział Giudicelli, dodając, że noszenie maseczki ochronnej byłoby obowiązkowe dla osób przemieszczających się po terenie.

Już wcześniej Giudicelli zapowiedział, że absolutnie odrzucają ideę gry bez publiczności podczas French Open na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa.

Opracowywane są protokoły dot. Covid-19 dla tenisistów i innych osób bezpośrednio związanych z zawodami.

Turniej, który miał się odbyć pierwotnie w dniach 24 maja - 7 czerwca, został przełożony z powodu pandemii koronawirusa na 27 września - 11 października.

French Open jest finansowym motorem tamtejszego tenisa. Szacuje się, że wpływy z paryskiego turnieju stanowią ok. 80 proc. dochodów francuskiej federacji.

Od marca nie odbywają się żadne zawody pod szyldem WTA, ATP i ITF. Rankingi kobiet i mężczyzn zostały zamrożone. Wznowienie rywalizacji w kobiecym cyklu WTA nastąpi 3 sierpnia w Palermo na Sycylii, a w męskim ATP - 14 sierpnia w Waszyngtonie.

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL