Fręch triumfuje, ale co stało się u Coco Gauff. Szalone sceny w Pekinie, WTA reaguje
Pod nieobecność Igi Świątek triumfy świętuje Magdalena Fręch. Łodzianka niedawno sięgnęła w Guadalajarze po pierwszy w karierze tytuł rangi WTA, a na tym nie koniec. W najnowszym zestawieniu rankingu uplasowała się po raz pierwszy aż na 31. miejscu. Polka, podobnie jak Coco Gauff przygotowuje się do pierwszego meczu w China Open. Amerykanka przed turniejem znalazła się w wyjątkowo nietypowej sytuacji. Aż sama nie mogła w to uwierzyć.

Ostatnie tygodnie dla fanów tenisa upływają pod kątem oczekiwania na powrót na kort Igi Świątek. Liderka rankingu WTA po US Open postanowiła zrobić sobie przerwę na odpoczynek i regenerację i nie wzięła udziału w turnieju w Seulu. Ostatecznie zrezygnowała także z występu na China Open, gdzie miała bronić wywalczonego przed rokiem tytułu.
Nie ma Świątek, ale jest Fręch. Najlepszy okres w karierze łodzianki
Fani mogli cieszyć się jednak w tym czasie sukcesami innej Polki. Magdalena Fręch przeżywa najlepszy okres w karierze, czego najlepszym dowodem były występy w Guadalajarze. Łodzianka triumfowała, pokonując w finale Olivię Gadecki 7:6(5), 6:4 i sięgnęła po premierowy w karierze tytuł rangi WTA. Na tym jednak nie koniec świetnych wiadomości.
W poniedziałek ukazało się kolejne zestawienie rankingu WTA i odhaczyć mogliśmy kolejny sukces 26-latki. Udało jej się wspiąć aż na 31. miejsce - tak wysoko jeszcze nigdy nie była. Zmianie nie uległa natomiast pozycja Coco Gauff, która pozostała szósta. Dla Ambitnej Amerykanki, okupującej jeszcze niedawno pozycję wiceliderki to trudny moment.
20-latka jest już w Pekinie, gdzie podobnie jak Magdalena Fręch, czy Magda Linette szykuje się do China Open. W ubiegłym roku dotarła do półfinału rozgrywek, gdzie musiała uznać wyższość Igi Świątek. Tym razem raszynianki zabraknie w stolicy Chin, ale na przeszkodzie zawsze może jej stanąć inna z reprezentantek Polski.
Prośba fana zaskoczyła Coco Gauff. Niecodzienne sceny przed China Open
Po jednym z treningów Gauff spotkała się z wyjątkowo niecodzienną sytuacją. Sama nie wiedziała, co zrobić. Amerykanka chętnie rozdawała kibicom autografy i podpisywała przyniesione przez nich przedmioty. Wyraźnie zaskoczyło ją, gdy jeden z kibiców podał jej do podpisania... swojego laptopa.
- Jesteś pewien? - zapytała wyraźnie skonsternowana tenisistka, a po chwili oddała opatrzonego autografem laptopa. Nagranie z tego niecodziennego zajścia zostało udostępnione przed oficjalny profil WTA i szybko zdobyło ogromną popularność.
Gauff, podobnie jak Magdalena Fręch do rywalizacji przystąpi dopiero w drugiej rundzie. Obie zawodniczki przystąpią do turnieju jako rozstawione. Swoje pierwsze rywalki poznają dopiero po zakończeniu eliminacji.












