Fręch czeka na finał, a tu taki komunikat WTA. Nagle ogłosili ws. pieniędzy
Kapitalnie za oceanem spisuje się obecnie Magdalena Fręch. Polka za kilkanaście godzin zagra w Meridzie w wielkim finale turnieju WTA 500. O sukcesie naszej rodaczki głośno jest nie tylko w kraju nad Wisłą. Zanim rozpocznie się potyczka z Crsitiną Bucsą, atmosferę podgrzała organizacja zajmująca się kobiecym tenisem. W mediach społecznościowych pojawił się komunikat dotyczący starcia. Zaprezentowano kibicom, ile dokładnie pieniędzy zgarnie triumfatorka zmagań. Dla obu pań będzie to solidna motywacja.

Nawet pod nieobecność Igi Świątek polscy kibice tenisa mają powody do radości. Tym razem daje im je Magdalena Fręch. Nasza rodaczka szaleje podczas trwającego od kilku dni turnieju w Meridzie. Najpierw wygrała dwa pierwsze mecze bez straty choćby jednego seta. Później co prawda pojawiły się problemy, ale Łodzianka dalej kontynuowała serię triumfów. Dzisiaj w półfinale pokonała doświadczoną Shuai Zhang, dzięki czemu zameldowała się w pojedynku, którego stawką będzie puchar za zwycięstwo w całych zawodach.
"To był niesamowity mecz… Nawet nie wiem, co powiedzieć. Shuai to świetna zawodniczka i wspaniała osoba, grała niesamowicie, zwłaszcza w ważnych momentach, w ważnych punktach. (…) Tak naprawdę nie wiem, jak wygrałam ten mecz. (…) Starałam się zachować spokój, ale nigdy nie jest łatwo, gdy traci się cztery piłki meczowe i trzeba grać kolejnego seta. Próbowałam wrócić do gry, ale w ostatnich minutach zabrakło mi sił, energii… Oszczędzam energię na finał" - wyznała 28-latka, cytowana przez "wtatennis.com".
Fręch może zgarnąć ponad 600 tysięcy złotych. Wielkie pieniądze za triumf w finale
Po drugiej stronie siatki niebawem stanie Cristina Bucsa. Hiszpanka sprawiła niespodziankę i wyeliminowała w półfinale Jasmine Paolini. Nadchodząca potyczka zapowiada się więc emocjonująco. A jakby tego było mało, zainteresowanie dodatkowo podkręca WTA. W mediach społecznościowych organizacji odpowiedzialnej za kobiecy tenis pojawiła się krótka zapowiedź. Na grafice zaprezentowano ile dokładnie pieniędzy zgarnia triumfatorka kończącego się za kilkanaście godzin turnieju. Mowa dokładnie o 185 500 dolarach. W przeliczeniu na polską walutę to ponad 660 000 złotych.
"Przygotuj się na pokaz. Kto zdobędzie ten tytuł?" - zapytali się autorzy wpisu na platformie X. Polscy kibice mają nadzieję, że po ostatniej piłce to ręka Łodzianki powędruje w górę. Początek około północy naszego czasu.












