Reklama

Reklama

Flavia Pennetta o Djokoviciu: Traktowany jak przestępca

Była triumfatorka US Open Flavia Pennetta zabrała głos w sprawie burzy wokół Novaka Djokovicia. - Przykro mi z powodu całej tej sytuacji w Australii, bo nie ma żadnej wątpliwości, że Novak to dobra osoba i nie jest żadnym zagrożeniem społecznym - przekonuje Włoszka.

Wiele osób ze świata sportu zabiera obecnie głos w sprawie afery związanej z wyrzuceniem Novaka Djokovicia z Australii i z faktem, że nie został dopuszczony do udziału w Australian Open. O swoich osobistych odczuciach związanych z tą sprawą opowiedziała mediom Flavia Pennetta, była mistrzyni US Open, prywatnie dobra znajoma Serba. Włoszka udzieliła wywiadu "Corriere della Sera".

Flavia Pennetta o Novaku Djokoviciu: To dobra osoba

 - Novak jest moim przyjacielem - zastrzegła Pennetta. - Znamy się od dawna. Trudno mi zrozumieć całe to zamieszanie. Novak zawsze podejmował bardzo osobiste decyzje, zawsze wspierany przez swoją żonę Jelenę, która była u jego boku. Przykro mi z powodu całej tej sytuacji w Australii, bo nie ma żadnej wątpliwości, że Novak to dobra osoba i na pewno nie jest żadnym zagrożeniem społecznym - oceniła Pennetta.  

Reklama

Pennetta uważa, że Djoković lepiej zrobiłby, gdyby nie wybierał się w ogóle w podróż do Australii w tym roku. - Novak dokonał swojego wyboru. Mając na uwadze, co ostatecznie się wydarzyło, myślę, że najlepiej by zrobił, gdyby po prostu został w domu i nie brał na siebie tego wyzwania w Australii. Czyli w kraju, który zupełnie nie podziela jego spojrzenia na kwestię szczepień, a jednocześnie ma bardzo rygorystyczne reguły - oceniła Włoszka.

Jednocześnie oceniła, że Djoković jest przesadnie "karany" za to, co się działo wokół jego podróży do Australii. - Traktuje się go jak przestępcę - uznała.

Pennetta do Djokovicia: Mogłeś, głupi, zostać w domu z żoną i dziećmi

Włoszka wyznała też, co ona zrobiłaby w takiej sytuacji, w jakiej znalazł się Djoković: - Zwołałabym wielką konferencję prasową, na której oświadczyłabym: "Kochani Australijczycy, przybyłam tu, by grać w tenisa. Nikomu nie chcę zrobić krzywdy. Przykro mi, że się źle zrozumieliśmy. Do zobaczenia w przyszłym roku".

Odniosła się również do samej kwestii szczepień. - Mam przyjaciół, którzy się nie zaszczepili i którzy nie nazywają się Novak Djoković. Jestem za wolnością podejmowania decyzji w tej sprawie. Są np. matki, które zdecydowały się zaszczepić będąc w ciąży, ja czekałam ostatecznie do porodu - ujawniła. I dodała: - Novakowi powiedziałabym: a mogłeś, głupi, zostać w domu z żoną i dziećmi. 

Czytaj także: Zlatan Ibrahimović wsparł Novaka Djokovicia

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy