Reklama

Reklama

Fibak zachwyca się Chwalińską. Jest jak pszczółka, przypomina Radwańską

- Ja się zachwycam naszą Mają, jej talentem i czuciem gry. Jest jak taka muszka, jak pszczółka. Ma bogaty repertuar zagrań, a to podetnie piłkę, a to skróci zagranie, a to znów pod górę - mówi w rozmowie z Interią były znakomity tenisista Wojciech Fibak.

Piękny poniedziałek na kortach Wimbledonu zafundowały polskim kibicom reprezentantki naszego kraju. Wszystkie trzy Polki wygrały swoje mecze i awansowały do drugiej rundy. Jutro o awans do trzeciej rundy powalczą Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Magda Linette. 

Wojciech Fibak: Maja Chwalińska przypomina mi Agnieszkę Radwańską

Największą niespodziankę sprawiła Chwalińska pokonując dosyć niespodziewanie wyżej notowaną Katerinę Siniakovą 2-0.

- Bardzo cieszą mnie wszystkie wygrane naszych tenisistek. Maja Chwalińska to jest niezwykły talent. Gra bardzo sprytnie i przypomina mi byłą szwajcarską zawodniczkę Patty Schnyder, która też grała lewą ręką. Maja gra niemal identycznie, też jej piłki zagrywane są pod górę. Pamiętam, że ze Schnyder nikt nie lubił grać. Młoda Polka przypomina mi też Agnieszkę Radwańską, Martinę Hingis i taką maleńką tenisistkę z Kanady Leylah Fernandez, również leworęczną, która zagrała w finale US Open w ubiegłym roku - mówi nam zwycięzca 1072 meczów w ATP.

Reklama

- Ja się zachwycam naszą Mają, jej talentem i czuciem gry. Zachwycałem się nią już podczas organizowanego przeze mnie kilka lat temu turnieju w Poznaniu, gdy wygrała rywalizację wśród juniorów. Maja gra bajkowy tenis - dodaje druga rakieta Europy w latach 1977-1981.

Sprawdź jak idzie Polakom na Wimbledonie - obejrzyj wideo z Londynu!

Maja Chwalińska w drugiej rundzie Wimbledonu. Wojciech Fibak: Zachwyciła mnie

Wojciech Fibak zwraca uwagę, że przed Mają Chwalińską tenisowa przyszłość stoi otworem. Jej wzrost, 1,64 nie musi być przeszkodą na drodze w osiąganiu sukcesów.

- Chcę jedną rzecz mocno zaznaczyć. Nie opowiadajmy, że tenis, to jest gra zarezerwowana dla mężczyzn o wzroście dwa metry, a dla kobiet mierzących metr osiemdziesiąt centymetrów. Nie, okazuje się, że taka Siniakova grająca siłowo przegrała z naszą zawodniczką, która jest jak taka muszka, jak pszczółka. Maja ma bogaty repertuar zagrań, a to podetnie piłkę, a to skróci zagranie, a to znów pod górę. Do tego świetnie biega, a szybkość poruszania się na korcie i technika są bardzo ważne, niekoniecznie siła. Maja naprawdę mnie zachwyciła - zakończył Wojciech Fibak.

W drugiej rundzie Maja Chwalińska zmierzy się jutro o godz. 12 ze sklasyfikowaną na 36. miejscu w rankingu WTA Amerykanką Alison Riske. Dziś na kort wyjdzie liderka rankingu Iga Świątek. O 14.30 jej rywalką będzie Chorwatka Jana Fett. Dziś także o awans do drugiej rundy powalczy Magdalena Fręch, o 17.30 zmierzy się z Włoszką Camilą Giorgi.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

Iga Świątek w Polsacie

Mecze 135. edycji Wimbledonu, między innymi z udziałem Igi Świątek, oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6. Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.

Polsat Box Go Sport - pakiet w Polsatboxgo.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL