Falstart Peguli na WTA Indian Wells. Pierwszy mecz i bolesna porażka Amerykanki
Kilkadziesiąt godzin temu rozpoczęły się główne zmagania w ramach turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Po różnych wydarzeniach towarzyszących oraz eliminacjach w singlu, przyszedł w końcu czas na docelowe rozgrywki. Swój pierwszy mecz ma już za sobą Jessica Pegula, która dotarła do Stanów Zjednoczonych opromieniona zwycięstwem w tysięczniku w Dubaju. W nocy z czwartku na piątek zobaczyliśmy ją w grze podwójnej. Pojedynek zakończył się w bolesnych okolicznościach dla Amerykanki.

Po zakończeniu Australian Open, Jessica Pegula zdecydowała się na tylko jeden występ na Bliskim Wschodzie. Amerykanka odpuściła start w turnieju WTA 1000 w Dosze i postanowiła wziąć udział jedynie w tysięczniku w Dubaju. Spisała się tam doskonale. Podczas deblowych zmagań razem z Giulianą Olmos dotarła do ćwierćfinału, ale prawdziwy sukces osiągnęła w singlu. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych zdobyła tytuł w grze pojedynczej, pokonując w finale Elinę Switolinę. Było to dla niej czwarte trofeum tej rangi - po Guadalajarze, Montrealu i Toronto.
Później 32-latka w ostatniej chwili wycofała się z turnieju WTA 250 w Austin. Ponownie zobaczyliśmy ją w akcji dopiero podczas rozgrywek w Indian Wells. Najpierw przystąpiła do walki w deblu, w duecie z McCartney Kessler. Obie czekały na pierwsze wspólne zwycięstwo. Był to ich dopiero drugi występ jako team. Premierowy nastąpił podczas Australian Open, ale tam odpadły już na "dzień dobry". W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego zmierzyły się z parą Eri Hozumi/Fang-Hsien Wu.
WTA Indian Wells: Jessica Pegula ma za sobą występ w deblu
Mecz rozpoczął się od bardzo dobrze dla reprezentantek Japonii i Tajwanu, szybko wyszły na 2:0. Po chwili miały nawet dwie piłki na trzy "oczka" przewagi, ale pozwoliły rywalkom na odrobienie straty breaka. Po siedmiu rozdaniach Amerykanki znalazły się ma prowadzeniu. Jak się później okazało - było to ich jedyne przodownictwo w tym secie. Po tym, jak Pegula i Kessler nie wykorzystały decydującego punktu w trakcie jedenastego gema, w następnym rozdaniu dały się przełamać, mimo że miały 30-0. Przegrały kolejne cztery punkty i dzięki temu Hozumi oraz Wu triumfowały w partii 7:5.
Druga część rywalizacji przebiegała idealnie po myśli tenisistek z USA. Już na "dzień dobry" zgarnęły przełamanie, chociaż przeciwniczki posiadały dwie piłki na 1:0. Po następnych minutach Jessica i McCartney osiągnęły aż czterogemową przewagę. W trakcie piątego rozdania straciły swój serwis, ale było to jedyne stracone "oczko" przez nie w tym fragmencie spotkania. Rezultatem 6:1 doprowadziły do super tie-breaka.
Po tym, jak Amerykanki zgarnęły w nim pierwszy punkt, później kontrolę nad wydarzeniami przejęły Hozumi i Wu. W pewnym momencie reprezentantki Japonii oraz Tajwanu prowadziły nawet 7-3. Tenisistki z USA próbowały gonić, było jeszcze 7-6 oraz 8-7. Następne dwie akcje powędrowały jednak na konto Eri i Fan-Hsien. Mimo pewnej wygranej w drugim secie, ostatecznie spotkanie zakończyło się w bolesny sposób z perspektywy Peguli i Kessler. To rywalki triumfowały 7:5, 1:6, 10-7. Jessica może już zatem skupić się wyłącznie na singlu. W drugiej rundzie gry pojedynczej zmierzy się z Donną Vekic.
Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.















![LM: FC Barcelona - Atletico Madryt. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MLSOOM3LS49WU-C401.webp)
