Ewenement w tourze. WTA ogłasza ws. Sabalenki. Jest komunikat z Australii
Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka udanie inauguruje sezon 2026. Białorusinka awansowała w czwartek nad ranem czasu polskiego do ćwierćfinału imprezy WTA 500 w Brisbane, pokonując 6:3, 6:3 Rumunkę Soranę Cirsteę. A wszystko działo się w okolicznościach, które nazwać można ewenementem, co odnotował po zakończonym spotkaniu z udziałem obrończyni tytułu oficjalny portal WTA.

Aryna Sabalenka znów imponuje formą na starcie sezonu na Antypodach. W ramach przygotowań do wielkoszlemowego Australian Open, liderka światowego rankingu ponownie postawiła na imprezę WTA 500 w Brisbane, gdzie w tym roku broni tytułu.
Początkowo Białorusinki zgłosiła akces do gry zarówno w singlu, jak i w deblu w parze z Paulą Badosą. Obie zrezygnowały już jednak z dalszej rywalizacji u swego boku, skupiając się na grze pojedynczej.
O ile Hiszpanka zatrzymała się na 1/8 finału, przegrywając z Jeleną Rybakiną, tak Aryna Sabalenka zapewniła już sobie miejsce w ćwierćfinale. A wszystko za sprawą czwartkowego zwycięstwa 6:3, 6:3 nad Soraną Cirsteą.
WTA reaguje na mecz Aryna Sabalenka - Sorana Cirstea
Białorusinka rozprawiła się z 41. zawodniczką rankingu WTA w 78 minut, nie pozostawiając wątpliwości, kto jest lepszy. Spotkanie rozgrywane było jednak w dość wyjątkowych okolicznościach, co odnotował oficjalny portal WTA.
Aryna Sabalenka rzadko przystępuje do meczu z przegranym bilansem na kortach twardych, ale tak było w jej przypadku, gdy przygotowywała się do konfrontacji z Soraną Cirsteą w trzeciej rundzie turnieju w Brisbane.Wielkość próby była niewielka - obie spotkały się wcześniej na tej nawierzchni tylko raz w turnieju WTA, a Cirstea wygrała w trzech setach w Miami w 2023. Ale Sabalenka zrewanżowała się w czwartek, pokonując Rumunkę 6:3, 6:3
Co ciekawe sama Aryna Sabalenka... wyrzuciła z głowy tamto spotkanie ze Stanów Zjednoczonych, co przyznała po meczu, komplementując przy tym Soranę Cirsteę.
- Nie pamiętam naszego ostatniego meczu na twardym korcie. Prawdopodobnie stało się tak z jakiegoś powodu. Cirstea to niesamowita zawodniczka, zawsze bardzo mnie motywuje. Zwłaszcza w drugim secie grała naprawdę świetnie. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że udało mi się zakończyć ten mecz w dwóch setach. Starałam się skupić na swojej grze, na tym, jak wejść w ten mecz i na tym, co muszę zrobić, żeby wygrać - przekazała zadowolona ze zwycięstwa pierwsza rakieta świata.














