Emocje w Dosze po meczu Świątek. 4:6 Rybakiny w starciu z Zheng o ćwierćfinał
Środowe zmagania na korcie centralnym w Dosze od początku dostarczały ogromnych emocji. Po meczu z udziałem Igi Świątek, na głównej arenie turnieju rangi WTA 1000 pojawiła się Jelena Rybakina. Mistrzyni tegorocznego Australian Open walczyła ze złotą medalistką igrzysk w Paryżu - Qinwen Zheng. Kazaszka niespodziewanie przegrała pierwszego seta 4:6. Oto co się wydarzyło w dalszej fazie pojedynku o ćwierćfinał, gdzie czekała już Victoria Mboko.

Na środę zaplanowano wszystkie mecze trzeciej rundy singla w ramach turnieju WTA 1000 w Dosze. Już pierwsze spotkanie dnia na korcie centralnym dostarczyło epicką batalię z udziałem Mirry Andriejewej i Victorii Mboko. Rosjanka posiadała meczbola w dziesiątym gemie trzeciego seta, ale popełniła podwójny błąd serwisowy. Ostatecznie to reprezentantka Kanady cieszyła się ze zwycięstwa po tie-breaku.
W tym momencie stało się jasne, że podczas tegorocznej edycji zmagań w stolicy Kataru nie dojdzie do rywalizacji pomiędzy Jeleną Rybakiną i Mirrą Andriejewą. To 19-latka czekała ew. na mistrzynię Australian Open 2026. Najpierw Kazaszka musiała jednak uporać się z inną utytułowaną zawodniczką. Mowa o Qinwen Zheng, złotej medalistce igrzysk olimpijskich z Paryża. Dla Chinki występ w Dosze jest dopiero pierwszym w tym sezonie. Mimo to 23-latka sprawiła sporo problemów turniejowej "2".
WTA Doha: Jelena Rybakina kontra Qinwen Zheng w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Już w pierwszym gemie obserwowaliśmy walkę na przewagi. Zheng miała swoją szansę na przełamanie, ale ostatecznie Jelena utrzymała swoje podanie. Kolejne minuty przebiegały po myśli serwujących. Taki stan rzeczy potrwał do piątego rozdania. Wówczas Qinwen doczekała się następnych dwóch okazji na returnie - tym razem z rzędu. Jelena obroniła premierowego break pointa, ale po drugim Chinka objęła prowadzenie. Mistrzyni olimpijska z Paryża mogła zakończyć partię już w trakcie dziewiątego gema. Wtedy Kazaszka wyszła jeszcze z opresji, niwelując setbola. Po chwili złota medalistka igrzysk posiadała własne podanie i wykorzystała je znakomicie. Zapewniła sobie triumf 6:4 w tej odsłonie.
Na starcie kolejnej części pojedynku obserwowaliśmy trzy zacięte gemy. Rybakina próbowała wywrzeć presję na Zheng. Mistrzyni Australian Open 2026 wypracowała sobie dwa break pointy podczas drugiego rozdania, ale do przełamania doszło dopiero kilka minut później. Potem Jelena po następnym wyrównanym gemie potwierdziła swoją przewagę i zrobiło się już 4:1 dla Kazaszki. Triumfatorka pierwszej wielkoszlemowej imprezy w tym sezonie złapała wiatr w żagle. W dalszej fazie polowała na jeszcze jedno przełamanie. Była okazja w trakcie szóstego rozdania, ale wtedy Qinwen wyszła jeszcze z opresji. Set dobiegł końca podczas ósmego gema. Tym razem 26-latka uzyskała już breaka i zapisała na swoim koncie partię wynikiem 6:2.
Faworytka poszła za ciosem i kontynuowała skuteczną serię na starcie decydującej odsłony pojedynku. Szybko zrobiło się 3:0 dla Jeleny. W czwartym gemie Zheng przerwała serię pięciu "oczek" na korzyść rywalki, próbowała niwelować dystans. Rybakina mogła zakończyć spotkanie już podczas ósmego rozdania, wypracowała sobie wtedy meczbola. Wtedy Chinka wyszła z opresji, dorzuciła trzeciego gema na swoje konto. Wydawało się, że Kazaszka ma sytuację pod kontrolą i zaraz domknie rywalizację przy swoim podaniu. Prowadziła już 30-0, ale od tego momentu nie wygrała ani jednego punktu.
Doszło do powrotnego przełamania i po zmianie stron mistrzyni olimpijska serwowała po wyrównanie. 23-latka wróciła ze stanu 15-30. Po walce na przewagi sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:5. Gdy wydawało się, że o losach pojedynku zdecyduje dopiero tie-break, w dwunastym gemie doszło do niezwykłej sytuacji. Zheng wypuściła z rąk prowadzenie 40-0. Po podwójnym błędzie serwisowym dała drugiego meczbola swojej rywalce. 26-latka wywarła presję i wykorzystała zawahanie po stronie Qinwen. Ostatecznie reprezentantka Kazachstanu triumfowała 4:6, 6:2, 7:5 i zameldowała się w ćwierćfinale WTA 1000 w Dosze. Jutro czeka ją starcie z Victorią Mboko.
















