Ekspertka wieszczy problemy Arynie Sabalence. Tego najbardziej brakuje liderce WTA
Aryna Sabalenka, choć przegrała w finale US Open z Coco Gauff, mogła pocieszyć się z faktu, że w Nowym Jorku udało jej się zdetronizować Igę Świątek w światowym rankingu WTA. Tenisistka przyleciała na kolejny turniej już jako liderka touru i mimo że wygrała pierwszy mecz w Pekinie z Amerykanką Sofią Kenin, to zdaniem Joanny Sakowicz-Kosteckiej, 25-latka jeszcze musi się dużo nauczyć, aby móc dominować nad rywalkami.

Aryna Sabalenka podczas wielkoszlemowego US Open w końcu dopięła swego i zajęła miejsce Igi Świątek w rankingu WTA po tym, jak zawodniczka pochodząca z Raszyna odpadła w IV rundzie rywalizacji. Białorusinka z początku nie kryła zaskoczenia takim obrotem spraw, bowiem nie spodziewała się, że jej najgroźniejsza rywalka tak szybko pożegna się z imprezą.
"Nie chciałam zostać numerem jeden w ten sposób. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że Iga Świątek przegra z Jeleną Ostapenko. Chciałam, żeby wygrała, byłam pewna, że zamelduje się w finale. Na koniec było mi trochę smutno, ale jednocześnie byłam szczęśliwa, bo przez cały rok wywierałam na niej presję" - komentowała sytuację w tabeli 25-latka.
Teraz Białorusinka czai się na kolejne trofeum. Przed rozpoczęciem zmagań w Chinach, tenisistka zdradziła, że chce zakończyć ten rok jako liderka WTA.
Nadal mam dużą motywację do tego, by osiągać coraz więcej, bez względu na to, jak trudno było mi dotrzeć na szczyt, nie zamierzam teraz odpuszczać ani tracić chęci do pracy. Chcę pozostać na swojej pozycji jak najdłużej. Za każdym razem, gdy osiągam cel, wyznaczam sobie kolejny
Czarne chmury nad Aryną Sabalenką? Eksperta powiedziała o tym wprost
Inne zdanie w sprawie 25-latki pochodzącej z Mińska ma z kolei była polska tenisistka i aktualnie ekspertka - Joanna Sakowicz-Kostecka. Kobieta staje na przekór słowom rywalki Igi Świątek i stwierdza, że dominacja Białorusinki nie potrwa długo. Podaje konkretny argument, który niejako obnaża formę zawodniczki.
Pokora w tenisie to nie tylko akceptacja własnych słabości, czy przyznanie się do błędu i świadomości tego, że jest pole do nauki. Pokora to także przyjmowanie punktów, które daje nam przeciwnik i pogodzenie się z faktem, że nie zawsze można wygrać pięknie
Jak twierdzi była tenisistka, u tryumfatorki Australian Open 2023 wkradają się nerwy, kiedy nie zwycięża w wielkim stylu.
"Sabalenka dla siebie jest osobą, która musi dominować na korcie i najlepiej, żeby serwowała same asy (...) Wydaje mi się, że ona nie dopuszcza do siebie myśli, że tak doskonała zawodniczka, jaką ona jest, może zaserwować nieco wolniej z rotacją" - tłumaczy Sakowicz-Kostecka.












