"Dwójka" rankingu walczy z czasem. Zakładane wycofanie z Paryża. "Szkoda"
Carlos Alcaraz wygrał ostatnie dwie edycje Rolanda Garrosa. W finałach pisał piękne historie, bo w 2024 roku przegrywał już 1:2 w setach z Aleksandrem Zverevem, a 12 miesięcy później 0:2 z Jannikiem Sinnerem, lecz potrafił odwracać losy spotkań. Teraz może nie być powtórki. Trwa walka z czasem, obecność Hiszpana jest zagrożona. Głos zabrał Toni Nadal. Nastawia się na rezygnację.

Wiosna nie układa się tak dobrze dla Carlosa Alcaraza jak późna zima. Po upragnionym zwycięstwie w Australian Open i tym samym skompletowaniu karierowego Szlemu oraz triumfie w Dosze przyszły większe problemy. Indian Wells jeszcze poszło względnie nieźle, bo przegrana w półfinale przeciwko Daniiłowi Miedwiediewowi nie jest żadnym wstydem, ale kolejne wczesne odpadnięcie z Miami było sygnałem alarmowym. Monte Carlo poszło lepiej, choć w finale Hiszpan nie ugrał ani seta z Jannikiem Sinnerem.
Następnie przyszła "pięćsetka" w Barcelonie. "Carlitos" doznał urazu nadgarstka w meczu z Otto Virtanenem. Na starcie drugiej rundy z Tomasem Machacem już nie wyszedł. Wycofał się z Mutua Madrid Open, pod wielkim znakiem zapytania jest jego występ w Rzymie, a wielu powątpiewa już w udział w Rolandzie Garrosie. Paryska impreza ruszy w niedzielę 24 maja.
Dyrektor turnieju ATP w stolicy Hiszpanii Feliciano Lopez przyznał, że gdy miał tego typu uraz, to nie mógł utrzymać rakiety w ręce i pauzował przez około dwa miesiące, ale nie rozstrzygał, czy Alcaraz jest skazany na wycofanie z French Open.
Sam zawodnik został zapytany o całą sytuację w poniedziałkowy wieczór przed galą Laureus World Sports Awards. - Zobaczymy. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by wszystko poszło dobrze. Staram się w ostatnich dniach uzbroić w cierpliwość, ale musimy jeszcze trochę poczekać i zobaczymy, jakie będą wyniki badań. Przekonamy się, w jakim stanie jest uraz i jaką drogę obrać dalej. Na razie staram się być pozytywnie nastawiony i zachować entuzjazm, choć dni się dłużą - powiedział na czerwonym dywanie w Madrycie.
Te słowa skomentował Toni Nadal. Był gościem programu "Radioestadio Noche" na antenie Onda Cero.
- Jak go słucham, to udział w Paryżu wydaje się trudną sprawą. W jego wieku nie musi podejmować ryzyka, ma jeszcze wiele lat przed sobą i lepiej zachować ostrożność (...) Zwykle nie zaleca się powrotu do rywalizacji, jeśli kontuzja nie jest całkowicie wyleczona i myślę, że właśnie to zrobi" - powiedział wujek Rafaela Nadala i jego trener od lat juniorskich do 2017 roku. Wypowiada się tak, jakby wypowiedź "Carlitosa" była już przedwczesną zapowiedzią rezygnacji.
Wielka szkoda, bo miał wielką szansę na powtórzenie tytułu (...) To dla niego trudne, ale myślę, że mądrze stawia karierę ponad chęć gry w najbliższym czasie
- Nie ma potrzeby forsowania się. Na tym poziomie trzeba być w szczytowej formie, żeby grać jak najlepiej. Chociaż w ostatnich trzech turniejach nie poszło mu idealnie, to i tak był jest dla niego bardzo dobry rok. Wygrał już Wielkiego Szlema - zakończył.
Jedenaście miesięcy temu dwukrotny triumfator Wimbledonu odniósł spektakularne finałowe zwycięstwo na korcie im. Philippe'a Chatriera. Wygrał z Sinnerem 4:6, 6:7, 6:4, 7:6, 7:6.












