Dwa tie-breaki przesądziły o losie Sinnera. Znamy mistrza ATP Indian Wells
Po emocjonującym finale singla kobiet na turnieju rangi "1000" w Indian Wells, przyszedł czas na decydujące starcie u panów. Niespodziewanie nie doszło w nim do pojedynku Carlosa Alcaraza z Jannikiem Sinnerem. Hiszpan został pokonany przez Daniiła Miedwiediewa i to Rosjanin stanął do walki z Włochem o tytuł w zmaganiach na terenie Kalifornii. Obejrzeliśmy bardzo zacięte spotkanie, w którym na sam koniec doszło do zwrotu akcji. Mistrza poznaliśmy po 115 minutach walki.

Gdy Carlos Alcaraz i Jannik Sinner zameldowali się w najlepszej "4" turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, sporo fanów tenisa szykowało się już powoli na mecz o tytuł z udziałem dwóch czołowych zawodników męskiego rankingu. Włoch wykonał swoje zadanie, pokonując w półfinale Alexandra Zvereva 6:2, 6:4, ale niespodziewane potknięcie zanotował Hiszpan. Lider zestawienia, który rozpoczął sezon od 16 zwycięstw, uległ Daniiłowi Miedwiediewowi. Rosjanin wrócił ze stanu 1:3 w drugim secie i jako pierwszy w tym roku znalazł sposób na 22-latka, wygrywając 6:3, 7:6(3). Dzięki temu zagwarantował sobie powrót do TOP 10.
Czekała nas zatem 16. bezpośrednia batalia pomiędzy Sinnerem oraz Miedwiediewem. Co ciekawe, Daniił zgarnął sześć premierowych starć, ale po ich ostatnim oficjalnym spotkaniu, podczas Nitto ATP Finals 2024, to Jannik po raz pierwszy znalazł się na prowadzeniu w ich zestawieniu H2H. Dzisiaj zawodnik z Półwyspu Apenińskiego walczył o podwyższenie różnicy do stanu 9-7, a Rosjanin - o doprowadzenie do wyrównania. Panowie wyszli na obiekt Stadium 1 kilkanaście minut po godz. 22:00 czasu polskiego.
ATP Indian Wells: Jannik Sinner kontra Daniił Miedwiediew w finale
Mecz rozpoczął się od serwisu Miedwiediewa. Rosjanin od pierwszych minut imponował tym, co widzieliśmy w trakcie pojedynku z Alcarazem - starał się grać szybko i przejmować inicjatywę. Postraszył Sinnera już w drugim gemie, ale wówczas Jannik wrócił ze stanu 0-30 i utrzymał podanie. Podobna sytuacja miała miejsce w trakcie szóstego rozdania. Włoch dzielnie trzymał się w grze i tuż przed zmianą stron sam doczekał się break pointów - i to dwóch z rzędu. Ostatecznie Daniił wyszedł z opresji i dorzucił czwarte "oczko" na swoją korzyść.
Finalnie o losach partii decydował dopiero tie-break. Panowie szli punkt za punkt, bez mini przełamania. Podczas dziesiątej akcji doskonałą okazję na dwa setbole posiadał Rosjanin. Miedwiediew był przy siatce, ale nie zdecydował się zgarnąć piłki, która nadlatywała od strony tenisisty z Półwyspu Apenińskiego. I to był błąd. Sinner zmieścił minięcie tuż przy linii, a Miedwiediew pukał się po głowie, dlaczego nie wziął tej piłki. Przy stanie 6-5 setbola dostał Jannik. Daniił wyszedł z opresji, ale tylko na chwilę. Po zmianie stron Włoch uzyskał kluczowego mini breaka, po którym triumfował w premierowej odsłonie 7:6(6).
Drugą część pojedynku inaugurował wicelider rankingu. Dzięki temu mógł wywierać presję na przeciwniku, który musiał gonić wynik. Sinner polował na przełamanie już w drugim gemie, ale wówczas Miedwiediew wygrał grę na przewagi bez potrzeby bronienia break pointów. Daniił też próbował postraszyć rywala na returnie, jednak również nie dostał piłki na przełamanie. Finalnie zobaczyliśmy kolejnego tie-breaka w tym spotkaniu.
Rozpoczął się on inaczej niż poprzedni - od mini breaka na korzyść Miedwiediewa po forhendowym błędzie Włocha. W następnych minutach przewaga Rosjanina urosła do czterech "oczek". Utrzymał dwa swoje podania, a potem podwójną pomyłkę przy serwisie zanotował Sinner. Od stanu 0-4 Jannik ruszył w pościg. Seria ruszyła w drugą stronę i po dziewięciu punktach to tenisista z Italii znalazł się na prowadzeniu. Wicelider rankingu nie zamierzał się zatrzymywać. W końcówce stworzył prawdziwą ścianę, nie do złamania. Siedem wygranych akcji z rzędu zapewniło mu triumf 7:6(6), 7:6(4) i pierwszy tytuł w tym sezonie. Tym samym Sinner zniweluje różnicę między nim a Alcarazem do 2200 pkt.
Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















