Druga szansa Linette w Miami. Zmierzyła się z Pegulą. Pogrom w 56 minut
Wczoraj Magda Linette walczyła z Alexandrą Ealą o miejsce w najlepszej "16" WTA 1000 w Miami. Nasza reprezentantka odrobiła stratę w drugiej partii, ale ostatecznie tenisistka występująca w barwach Filipin triumfowała bez straty seta. Dla Poznanianki nie oznaczało to jednak końca rywalizacji na Florydzie. Dzisiaj Polka miała jeszcze jedną szansę na awans do 1/8 finału. Po drugiej stronie siatki zameldowała się m.in. Jessica Pegula. Rozstrzygnięcie zapadło po 56 minutach.

W tym sezonie Magda Linette nie zdołała powtórzyć wyniku z ubiegłorocznej edycji Miami Open, kiedy to dotarła aż do ćwierćfinału w singlu. Po sensacyjnym, trzysetowym zwycięstwie z Igą Świątek, w trzeciej rundzie zatrzymała ją Alexandra Eala. Poznanianka przegrywała już 1:3 w drugim secie meczu z reprezentantką Filipin, ale mimo to zdołała jeszcze wyrównać i ostatecznie o losach partii decydował tie-break. Kluczowa rozgrywka potoczyła się jednak pod dyktando 20-latki. To półfinalistka sprzed 12 miesięcy triumfowała 6:3, 7:6(2) i zameldowała się w najlepszej "16" gry pojedynczej.
Linette wciąż zachowywała jeszcze okazję na awans do 1/8 finału, tyle że w deblu. Niespełna dobę po rywalizacji z Ealą przyszedł czas na batalię w grze podwójnej. Magda zgłosiła się do rozgrywek w duecie z Ann Li, czyli zawodniczką, którą pokonała w drugiej rundzie tegorocznego Australian Open. Polsko-amerykański team trafił od razu na wymagającą parę - Storm Hunter/Jessica Pegula. To rywalki przystępowały do spotkania w roli zdecydowanych faworytek.
WTA Miami: Magda Linette i Ann Li walczyły o awans do 1/8 finału w deblu
Mecz rozpoczął się pozytywnie dla polsko-amerykańskiej pary. W pewnym momencie był nawet break point na 2:0. Ostatecznie to jednak rywalki jako pierwsze zdobyły przełamanie i poszły za ciosem. Po tym, jak w piątym gemie wyszły ze stanu 15-40 na returnie, a potem utrzymały swoje podanie do zera, zrobiło się 5:1 dla duetu Hunter/Pegula. Do końca partii oba teamy pilnowały już własnych serwisów. To działało na korzyść Storm i Jessiki, które ostatecznie triumfowały w premierowej odsłonie 6:2.
Druga partia miała niemal identyczny przebieg. Znów pierwsze "oczko" powędrowały na konto Linette oraz Li, ale potem zawiązała się doskonała seria z perspektywy reprezentantek Australii i Stanów Zjednoczonych. Pięć gemów z rzędu pozwoliło uzyskać całkowitą kontrolę nad widowiskiem. Duet Magda/Ann zdołał jeszcze dorzucić drugie rozdanie na własne konto, ale na więcej przeciwniczki już nie pozwoliły.
Mecz zakończył się po zaledwie 56 minutach. Hunter oraz Pegula cieszyły się ze zwycięstwa 6:2, 6:2. O ćwierćfinał powalczą z parą Mirra Andriejewa/Victoria Mboko. Szykuje się bardzo ciekawy pojedynek. Z kolei Linette już definitywnie kończy swoją przygodę z tegoroczną edycją turnieju WTA 1000 na Florydzie.
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.















