Reklama

Reklama

Dlaczego Kerber nie gra dla Polski? "Bardzo nam zależało"

Niespodziewana pogromczyni Sereny Williams w finale Australian Open, Angelique Kerber, pochodzi z Polski i trenuje w Polsce, ale reprezentuje barwy Niemiec. - Zaproponowaliśmy jej warunki podobne jak miała Agnieszka Radwańska - mówi prezes PZT, Jacek Muzolf.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

- Spotkaliśmy się z Angeliką we wrześniu 2011 roku, po US Open, i toczyliśmy rozmowy - powiedział szef Polskiego Związku Tenisowego, Jacek Muzolf.

- Bardzo nam zależało, żeby Angelika grała dla nas. Zresztą była taka szansa, bo kończył się jej okres karencji w reprezentacji - dodał.

- Zaproponowaliśmy jej warunki podobne jak miała Agnieszka Radwańska, jeśli chodzi o przygotowanie do igrzysk olimpijskich. Angelika miała się określić, jakiej kwoty oczekuje za reprezentowanie barw Polski w Pucharze Federacji - stwierdził Muzolf.

- Na tym się rozmowy zakończyły, rozstaliśmy się i czekaliśmy na odzew, a Angelika, mimo wszystko, postanowiła wybrać barwy niemieckie - wyjaśnił.

W sobotę Kerber odniosła swój największy sukces w karierze, pokonując w Melbourne, w finale Australian Open, liderkę światowego rankingu Amerykankę, Serenę Williams.

Dowiedz się więcej na temat: Angelique Kerber | tenis | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje