Aryna Sabalenka poszukuje swojego pierwszego finału od momentu sięgnięcia po Sunshine Double. Białorusinka próbuje dokonać tej sztuki podczas rywalizacji w Cincinnati, gdzie dwa lata temu wygrała całe zmagania. Tenisistka z Mińska zaczęła tegoroczne zmagania rangi WTA 1000 w stanie Ohio od spotkania z Talią Gibson. Do pewnego momentu wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. W momencie, gdy serwowała po zwycięstwo, nie wykorzystała jednak aż pięciu meczboli.
Szalę na swoją korzyść przechyliła dopiero w tie-breaku, ostatecznie wygrywając 6:2, 7:6(2). W kolejnej fazie Sabalenkę czekało starcie z Xinyu Wang. Chinka pokonała w poprzedniej fazie Donnę Vekic, która posiada bilans 6-2 w bezpośrednich spotkaniach z Aryną. W przypadku zawodniczki z Azji wyglądało to inaczej. W jedynym dotychczasowym pojedynku triumfowała tenisistka z Mińska. W nocy panie rozegrały drugą batalię pomiędzy sobą.
WTA Cincinnati: Aryna Sabalenka kontra Xinyu Wang w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Sabalenki. Białorusinka od pierwszych minut narzucała własne reguły gry. Już w drugim gemie doczekała się break pointów. Wykorzystała ostatnią z dwóch okazji, wymuszając błąd na rywalce poprzez potężny return. W dalszej fazie premierowej odsłony Aryna jeszcze powiększyła swoją przewagę. W trakcie szóstego rozdania ponownie przełamała rywalkę i już przy stanie 5:1 serwowała po zwycięstwo w partii. Dokonała tej sztuki bez najmniejszych problemów, nie tracąc choćby jedno punktu. Ostatecznie triumfowała aż 6:1 w secie otwarcia.
Liderka rankingu nie zamierzała zwalniać tempa. Kontynuowała równą, solidną grę na starcie drugiej części pojedynku. Już na "dzień dobry" zgarnęła przełamanie. Wang utrzymała swoje podanie dopiero w trzecim gemie, chociaż dopiero po walce na przewagi. W kolejnych minutach Sabalenka z dużym spokojem kontrolowała sytuację na korcie. Potyczkę zamknęła w trakcie dziewiątego rozdania, jeszcze przy podaniu Xinyu. Break do 15 pozwolił na zwycięstwo 6:1, 6:3. Świetną dyspozycję turniejowej "1" tego dnia potwierdzały statystyki: 17 uderzeń kończących i zaledwie 5 niewymuszonych błędów.
Po 54 minutach rywalizacji pani Miriam Bley ogłosiła, że to Aryna zagra w czwartej rundzie WTA 1000 w Cincinnati. Tym razem nie zmierzy się na tym etapie z Jekateriną Aleksandrową, a Czeszką - Sarą Bejlek. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów pokonała Rosjankę 4:6, 6:1, 6:2. W związku z tym tenisistka z Mińska nie dostanie okazji do rewanżu za porażkę z Toronto. Mecz Sabalenka - Bejlek zostanie rozegrany w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego. Początek rywalizacji nie przed godz. 2:30.
















