Reklama

Reklama

Czas na wakacje dla Igi Świątek. "To się kiedyś musiało skończyć"

- Wiadomo było, że piękna passa Igi Świątek kiedyś musi się skończyć. Już wiele tygodni temu mówiłem, że największe niebezpieczeństwo czyha na nią właśnie na nawierzchni trawiastej. Ona jest zdradliwa, kryje naprawdę wiele niespodzianek - mówi w rozmowie z Interią Wojciech Fibak, zwycięzca 1072 meczów w ATP.

Koniec występów Polaków w grze pojedynczej na kortach Wimbledonu. W sobotę z turnieju odpadły ostatnie polskie tenisistki Iga Świątek i Magdalena Fręch. Liderka rankingu przegrała z Alize Cornet 0-2 kończąc tym samym wspaniałą serię 37 zwycięstw z rzędu. Fręch musiała uznać wyższość byłej liderki rankingu, Rumunki Simony Halep. 

- Idze zabrakło w meczu z Francuzką odpowiedniego timingu przy forhendzie. Z tego niestety tworzyła się nerwowość w jej poczynaniach, która wpływała na całą grę. Jeśli tak się dzieje, jej przeciwniczki natychmiast się w tym orientują i nabierają wiary, że można ją pokonać, podczas gdy automatycznie maleje pewność siebie u Igi. Z tego wszystkiego budują się dla niej przysłowiowe schody. 

Reklama

Wimbledon. Wojciech Fibak: Wiadomo było, że passa Igi Świątek kiedyś się skończy

- Wiadomo jednak było, że piękna passa Igi kiedyś musi się skończyć. Już wiele tygodni temu mówiłem, że największe niebezpieczeństwo czyha na nią właśnie na nawierzchni trawiastej. Wiem co mówię, bo w swojej karierze rozegrałem wiele spotkań w Wimbledonie w grze pojedynczej i w deblu zarówno na korcie centralnym jak i korcie numer jeden. Trawa jest zdradliwa, na tej nawierzchni kryje się naprawdę wiele niespodzianek  - twierdzi Wojciech Fibak.

- Ogólnie pozytywnie oceniam Wimbledon w wykonaniu naszych reprezentantów w grze pojedynczej. Pięć dziewczyn zagrało w komplecie w drugiej rundzie i to było zachwycające, niespotykane. Mam duży podziw zwłaszcza za piękną grę dla Mai Chwalińskiej, potrafi na korcie wręcz oczarować oraz dla Magdaleny Fręch, która tak dzielnie walczyła.  

Wimbledon. Wojciech Fibak: Pozostał niedosyt

W pierwszych dniach turnieju udział w Wimbledonie zakończyło dwóch naszych reprezentantów Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Polacy odpadli już w pierwszej rundzie.

- Został niedosyt nie tylko ze względu na Igę Świątek, ale przede wszystkim ze względu na Huberta Hurkacza, który zagrał bardzo pechowy mecz z tymi swoimi problemami żołądkowymi. Może jeszcze w deblu uda się osiągnąć naszym tenisistom dobry wynik. Kamil Majchrzak i Jan Zieliński awansowali do drugiej rundy i mocno trzymam za nich kciuki - zakończył Wojciech Fibak.

Dziś polska para, która debiutuje w Wimbledonie zmierzy się z amerykańskim duetem Denis Kudla i Jan Sock. Początek meczu zaplanowano na godzinę 14.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

Wimbledon 2022. Gdzie oglądać w telewizji i internecie?

Mecze 135. edycji Wimbledonu oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6. 


Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL