Czarne chmury nad kadrą Polski. Były trener Świątek ostrzega przed meczem z Ukrainą
W piątek i w sobotę gramy w Gliwicach z Ukrainą o finał Bilie Jean King Cup. My bez Igi Świątek, która postawiła na treningi z Rafaelem Nadalem, a Ukraina w najmocniejszym składzie z Eliną Switoliną. Prognozy w oczach niektórych ekspertów są z tego względu dość pesymistyczne. Artur Szostaczko, były trener Świątek widzi jednak cień szansy i wskazuje na dwa kluczowe pojedynki meczu Polek z Ukrainkami.

Nie będzie Igi Świątek, ale nadzieja umiera ostatnia. Artur Szostaczko, który trenował Świątek, specjalnie dla Interii przeanalizował szanse Polek w meczu z Ukrainą, który zacznie się od meczów singlistek. Na pierwszy ogień idzie Magda Linette. To jej starcie z Martą Kostiuk rozpocznie grę o finał.
Polska - Ukraina w BJK Cup. Plan minimum na piątek
- To będzie pierwszy z dwóch kluczowych pojedynków - przekonuje Szostaczko. - Jak Magda wygra, to otwiera się dla nas szansa. Kostiuk gra nieźle, ale Magda też. Wynik tego spotkania jest dla mnie sprawą otwartą. Wypada mieć nadzieję, że domowa hala i doping pomogą Magdzie, że znajdzie sposób na Kostiuk.
Plan maksimum na piątek, to 1:1, bo w drugim piątkowym meczu Katarzyna Kawa zmierzy się z Eliną Switoliną. - Nie ma szans - rzuca Szostaczko, a na uwagę, że przecież Ukrainka może mieć chwilę słabości, że niedawno potrafiła przegrać z niżej notowaną Hailey Baptiste, odpowiada wprost: - Możemy sobie żartować, ale dla mnie Switolina jest poza zasięgiem Polek. Z naszą Igą też wygrała, więc tu nie ma co wyciągać argumentów w stylu porażka z Baptiste. To bez sensu.
Kostiuk asem w rękawie kapitana Ukrainy
Jednak tak, jak Szostaczko skreśla Kawę w meczu ze Switoliną, tak daje jej szansę na wygraną w deblu. - Siostry Kiczenok są groźne. A jeszcze Ukraina ma asa w rękawie, bo jak sobota im się nie ułoży, to mogą do debla wstawić Kostiuk. Jednak mam przed oczami Kawę grającą tak, jak w United Cup, gdzie w mikście z Jankiem Zielińskim grała swój najlepszy tenis.
- A jak wygramy debla i będziemy mieli te dwa punkty, to zawsze można liczyć na to, że coś tam jeszcze nam wpadnie, choć jak powiedziałem nie obiecuję sobie wiele po starciach ze Switoliną i finalnie to mecz Kawy z Kostiuk może zdecydować o naszym losie. I trzymam kciuki, żeby tak było, bo to by znaczyło, że Polska wspięła się na wyżyny, że zrobiła coś ekstra. 2:2 przed piątym meczem, z tą kadrą, to byłoby coś niesamowitego.
Polsce brakuje armat. Obecność Fręch mogłaby wiele zmienić
Szostaczko przyznaje, że byłby większym optymistą, gdyby w składzie Polski była Magda Fręch. - Bez niej jesteśmy w sytuacji, że nie mamy armat. Fręch jest lepszą singlistką niż Kawa, zatem wrzucenie jej do składu podniosłoby nasze szanse na wygraną o kilka procent. Już nie mówię, co by się działo, jakby zagrała Iga Świątek, ale, z tym że jej nie będzie, już zdążyliśmy się pogodzić i nie ma co tego roztrząsać - kwituje Szostaczko.
W tym samym tonie mówi o absencji Świątek Filip Gawęcki, komentator Polsatu Sport. - Dużo osób było rozczarowanych jej decyzją, ale patrząc na to, gdzie jest i co robi, to ten gniew już ustał. Iga Świątek ma możliwość trenowania z Nadalem, nikt wcześniej nie miał takiej możliwości. Te lekcje, to wsparcie mentalne, psychiczne, to w pełni zrozumiałe, że postawiła na siebie. Takiej pomocy się nie odmawia. To zdecydowanie pomoże jej w dalszej części sezonu - zauważa Gawęcki, a Polki nie mają wyjścia i muszą sobie poradzić bez swojej największej gwiazdy
Billie Jean King Cup: Polska - Ukraina.
Terminarz meczów Polek. Wszystkie transmisje w Polsat Sport 1
10 kwietnia (piątek)
Magda Linette - Marta Kostiuk - 16:00
Katarzyna Kawa - Elina Switolina - 18:00
11 kwietnia (sobota)
Maja Chwalińska/Katarzyna Kawa - Nadia Kiczenok/Ludmyła Kiczenok - 12:00
Magda Linette - Elina Switolina - 13:30
Katarzyna Kawa - Marta Kostiuk - 15:30












