Po dojściu do finału wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa Maja Chwalińska szukała pierwszego zwycięstwa. W międzyczasie uległa na Wimbledonie, na którym nabawiła się kontuzji kostki, a po powrocie do gry lepsza od niej w Toronto okazała się Talia Gibson. Następnym przystankiem dla 24-latki był turniej WTA 1000 w Cincinnati.
W 2. rundzie zmagań zmierzyła się z Cristiną Bucsą, czyli hiszpańską mistrzynią tegorocznych zmagań rangi "500" w Meridzie. I na korcie radziła sobie bardzo dobrze. Pewnie wygrała pierwszego seta 6:2, a w końcowym zwycięstwie nie przeszkodziła jej nawet przerwa spowodowana ulewą. Finalnie wygrała 6:2, a co za tym idzie całe spotkanie w dwóch setach.
Niedługo po ostatniej piłce ws. Chwalińskiej pojawił się nawet osobny komunikat ze strony WTA. A ten może być niezwykle miły dla Polki oraz jej kibiców.
WTA przekazuje ws. Chwalińskiej. "Wlatuje do rundy trzeciej"
Federacja zaznaczyła w swoim wpisie, że nasza zawodniczka spisała się naprawdę dobrze nie dając rywalce szans na rozwinięcie skrzydeł. - Maja Chwalińska wlatuje do rundy trzeciej - napisano. Nie był to jednak koniec, bowiem na oficjalnej stronie WTA pojawiło się krótkie rozwinięcie tego, co zaprezentowała nasza zawodniczka.
- Rozstawiona z numerem 19. Maja Chwalinska pokonała Cristinę Bucsę po raz pierwszy w trzech spotkaniach w drugiej rundzie turnieju Cincinnati Open, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo od czasu dotarcia do finału Rolanda Garrosa w czerwcu - uzupełniono.
W trzeciej rundzie Maja Chwalińska zmierzy się z Dianą Sznajder. Dla Rosjanki będzie to pewnego rodzaju szansa na rewanż za niedawną porażkę w półfinale French Open. Wówczas Polka ograła ją 7:6(4), 6:4.















