Podczas turnieju WTA 1000 w Cincinnati, Maja Chwalińska zanotowała pierwszy wygrany mecz od półfinału Roland Garros. Nasza reprezentantka pokonała Cristinę Bucsę w dwóch setach. Potem Polka była bliska doprowadzenia do decydującej odsłony w spotkaniu z Dianą Sznajder, ale ostatecznie Rosjanka nie straciła partii i wzięła udany rewanż za wspomnianą potyczkę z Paryża. 24-latka była zgłoszona do jeszcze jednego turnieju przed debiutem w głównej drabince US Open. Mowa o imprezie rangi "500" w Monterrey. Chwalińska dotarła już do Meksyku. Organizatorzy pochwalili się w mediach społecznościowych piątkowym treningiem Mai.
Tego samego dnia Polka poznała drabinkę w deblu, do którego zgłosiła się wspólnie z Sinją Kraus. Team naszej reprezentantki trafił w pierwszej rundzie na finalistki z Cincinnati - Magali Kempen i Aleksandrę Panową. W sobotni wieczór okazało się, że Polka będzie miała wolny los w premierowej fazie singlowych zmagań, który przysługuje czterem najwyżej rozstawionym tenisistkom. Początkowo Chwalińska miała otrzymać numerek "5", ale po wycofaniu Lindy Noskovej i Sorany Cirstei ostatecznie dostała "3" w drabince. W związku z tym przystąpi do indywidualnej rywalizacji od 1/8 finału.
WTA Montrerrey: Maja Chwalińska poznała drabinkę w singlu
W momencie, gdy Iga Świątek walczyła z Jessicą Pegulą o finał WTA 1000 w Cincinnati, na stronie kobiecych rozgrywek pojawiła się drabinka zmagań gry pojedynczej w Monterrey. Potwierdzono wolny los dla Mai. Wiemy już, że o ćwierćfinał nasza reprezentantka powalczy z Alycią Parks albo Petrą Marcinko. Pierwsza z nich występuje dzięki dzikiej karcie od organizatorów. Jeśli Chwalińska awansuje dalej, wówczas czeka ją potyczka z Ann Li, Camilą Osorio, Shuai Zhang albo kwalifikantką.
W tej samej połówce, co finalistka Roland Garros, znalazły się również m.in. Jekaterina Aleksandrowa, Clara Tauson, Donna Vekic czy Diane Parry. Z racji tego, że Polka rozpocznie swój udział w singlowych rozgrywkach od drugiej rundy, jej pierwszy indywidualny pojedynek w Monterrey odbędzie się najwcześniej 25 sierpnia. To dlatego, że włodarze turnieju zaplanowali 1/8 finału na wtorek oraz środę czasu lokalnego. Chwalińska będzie miała zatem jeszcze trochę czasu na zapoznanie się z kortami w Meksyku. Wcześniej zdąży jeszcze rozegrać co najmniej jeden mecz w deblu.












