Chwalińska w finale, ale co stało się potem. Reakcja WTA była błyskawiczna
Maja Chwalińska dokonała niemożliwego. Jako kwalifikantka przeszła wszystkie rundy wielkoszlemowego turnieju im. Rolanda Garrosa, meldując się w wielkim finale najważniejszej tenisowej imprezy świata. Dokonała tego dzięki wygranej 7:6, 6:4 z Dianą Szanjder. Organizatorzy turnieju, a także przedstawiciele światowej federacji WTA nie mogli przejść obojętnie wobec tak nieprawdopodobnego sukcesu Polki.

Kilka tygodni temu Maja Chwalińska cieszyła się z wywalczenia premierowej kwalifikacji do wielkoszlemowego turnieju im. Rolanda Garrosa. Prawdopodobnie nawet ona nie spodziewała się, że dzięki tegorocznej edycji French Open zdoła zapisać się złotymi zgłoskami w historii całego światowego tenisa.
Polka rozpoczęła znakomitą serię występów, eliminując kolejne zawodniczki ze światowej czołówki. Odprawiła ona z kwitkiem: Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry oraz Annę Kalinską. Dzięki tym zwycięstwom Chwalińska wywalczyła miejsce w półfinale French Open.
Tam przyszło jej się zmierzyć z Dianą Sznajder. Rosyjska tenisistka dyktowała bardzo ciężkie warunki gry, jednak nieustraszona Polka niemal perfekcyjnie realizowała swoje założenia. Po dwóch pełnych emocji setach wszystko było już jasne - Maja Chwalińska stała się tegoroczną finalistką wielkoszlemowego turnieju im. Rolanda Garrosa.
WTA nie przeszło obojętnie wobec wyczynów Mai Chwalińskiej
Organizatorzy turnieju, a także przedstawiciele światowej federacji WTA z zapartym tchem śledzili poczynania tenisistek, biorących udział w półfinałach French Open. Tuż po sukcesie Chwalińskiej w mediach społecznościowych wspomnianych podmiotów pojawiły się stosowne komunikaty. Poinformowali oni cały świat o tym, czego dokonała tenisistka z kraju nad Wisłą.
"Twój finał kobiecego Rolanda Garrosa 2026 - baśń kontra nastoletnia sensacja" - napisali organizatorzy French Open. Określenia te odnosiły się oczywiście do dwóch tegorocznych finalistek. "Baśnią" została nazwana Maja, natomiast mianem "nastoletniej sensacji" określono jej nadchodzącą rywalkę - Mirrę Andriejewą.
Nie był to jedyny post, który pojawił się w ich mediach społecznościowych. Wcześniej opublikowali oni bowiem wideo, ukazujące reakcję Polki na sensacyjny awans do wielkiego finału imprezy. Nagranie okraszone zostało bardzo wymownym podpisem.
W podobny sposób zareagowali także przedstawiciele federacji WTA. Pogratulowali Mai Chwalińskiej awansu do pierwszego w karierze finału wielkoszlemowego turnieju. Podkreślili również, że reprezentantka kraju nad Wisłą dokonała sztuki, która w Erze Open nie udała się dotychczas żadnej tenisistce.




![Łzy, trofeum i gest w stronę nieba. Tak Noskova świętowała triumf w Wimbledonie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1COGFYL4SNXO-C401.webp)

![Turczynki lepsze od Japonek w Lidze Narodów. Zwycięstwo 3:1 w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D8E1280BL2G-C401.webp)
![Skuteczna końcówka dała Dominikanie zwycięstwo 3:1 w starciu z Chinami [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D84I2RO4H6D-C401.webp)
![Reprezentacja Francji lepsza od Bułgarii w starciu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D8022391F1V-C401.webp)


