Ostatnie dwa miesiące przyniosły istny rollercoaster dla Mai Chwalińskiej. Najpierw nasza reprezentantka zachwycała świat podczas Roland Garros. Jako pierwsza zawodniczka w historii turnieju przeszła drogę od eliminacji do wielkoszlemowego finału w Paryżu. Później zobaczyliśmy Polkę w trakcie Wimbledonu. Gdy była już o włos od awansu do drugiej rundy, doznała kontuzji przy piłce meczowej i spotkanie odwróciło się na korzyść Mananchayi Sawangkaew.
Od tamtej pory nie widzieliśmy 24-latki na zawodowych arenach. Pauzowała, leczyła uraz stawu skokowego. Wycofała się z dwóch turniejów rangi WTA 250 na mączce - w Jassach i Hamburgu. Ma być gotowa do gry na tournee po Ameryce Północnej. Przed Chwalińską nowe doświadczenie. Z racji obecnego miejsca w rankingu ma zagwarantowany udział w każdej imprezie, do której się zgłosi. Pierwszy test czeka ją już w Toronto. Później uda się do Cincinnati i być może Monterrey. Jak przekazał jej menadżer Piotr Szczypka w rozmowie z Arturem Gacem z Interii - występ w Meksyku zależy od wyników w poprzednich turniejach.
To wszystko ma jak najlepiej przygotować Maję do debiutu w głównej drabince US Open. 24-latka nigdy nie przebrnęła kwalifikacji do wielkoszlemowej imprezy w Nowym Jorku. Teraz, z racji 22. lokaty w zestawieniu WTA, nie musi brać udziału w eliminacjach. Ma zagwarantowane miejsce na podstawie rankingu. To pierwsza taka sytuacja w karierze Chwalińskiej, bowiem przy zamykaniu list startowych do Wimbledonu brano jeszcze pod uwagę jej ranking sprzed startu Roland Garros. Deadline przypadł na 18 maja, a wówczas nasza reprezentantka plasowała się na 116. pozycji. W związku z tym potrzebowała dzikiej karty albo startu w kwalifikacjach. Padło na tę pierwszą opcję.
US Open: Organizatorzy podali listy startowe
Wczoraj wieczorem opublikowano listy startowe do głównej drabinki US Open i oczywiście widnieje na nich nazwisko finalistki paryskiego Szlema. Po stronie kobiet mamy w sumie cztery Polki. Są również: Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette. Największą nieobecną jest 12. rakieta świata, czyli Victoria Mboko - mistrzyni ubiegłorocznego WTA 1000 w Montrealu. 19-latka leczy uraz kolana, którego doznała podczas turnieju rangi "500" na kortach w Queen's Club. W Nowym Jorku zabraknie także Hailey Baptiste. Amerykanki prawdopodobnie nie zobaczymy już w tym sezonie ze względu na kontuzję ACL.
W męskiej drabince mamy dwóch Polaków. Pewne miejsce posiadają Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz. Na liście nie brakuje nikogo ze ścisłej czołówki ATP. Znalazł się także Carlos Alcaraz, który powinien wrócić do rywalizacji podczas tysięcznika w Cincinnati. Zestawienia dotyczące eliminacji ukażą się w przyszłym tygodniu. Po stronie pań pojawią się trzy nasze reprezentantki: Katarzyna Kawa, Linda Klimovicova oraz Martyna Kubka, która zadebiutuje w wielkoszlemowych kwalifikacjach. Pierwsze aktywności związane z US Open wystartują 24 sierpnia. Impreza potrwa aż do 13 września.















![Karygodny błąd na oczach "Lewego". Nie do wiary, co oni zrobili. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5JT6OWL8BYWP-C401.webp)