Chwalińska czeka na kluczową decyzję, a tu nagły komunikat. Wimbledon ogłasza
Maja Chwalińska wyczekuje decyzji ws. dzikiej karty do Wimbledonu. Polka wciąż nie wie, czy będzie mogła zagrać od razu w drabince głównej. Pewne jest jednak, że jeśli Maja dostanie dziką kartę, to zagra o historyczne nagrody. Wimbledon właśnie ogłosił wzrost puli wynagrodzeń o 20 procent. W tym roku na szali będzie leżeć aż 315 milionów złotych.

Iga Świątek ubiegłoroczną edycję Wimbledonu będzie wspominać przez wiele lat. Polka pierwszy raz w swojej karierze wygrała turniej rangi Wielkiego Szlema na nawierzchni trawiastej. Tym samym Iga skompletowała triumfy w szlemach na wszystkich trzech możliwych nawierzchniach.
Telefony z Chin i Hongkongu, gra o Chwalińską. Ależ doniesienia ws. Wimbledonu
Wówczas w puli nagród całego turnieju było 53,5 miliona funtów. Świątek ostatecznie zgarnęła nieco ponad pięć procent całości. Za triumf w londyńskim szlemie organizatorzy wypłacili bowiem Idze kwotę dokładnie trzech milionów funtów brutto. Wówczas przekładało się to na niespełna 15 milionów złotych.
Komunikat Wimbledonu. Pula nagród zwiększona o 20%
W tym sezonie Iga będzie walczyć o obronę tytułu, a także kolejną premię finansową. Świątek bez wątpienia liczy na to, że w drabince głównej zagra jej przyjaciółka - Maja Chwalińska. Finalistka Roland Garros wciąż nie zna jednak swojego losu. Decyzja ws. przyznania jej dzikiej karty ma zapaść w następnym tygodniu.
Francuzi biją na alarm. Świątek na celowniku. Niepokój po tym, co zrobiła
Pewne jest jednak, że jeśli zagra, to w puli nagród będą jeszcze większe pieniądze. Wimbledon oficjalnie ogłosił wzrost wypłat. Całkowita pula nagród zwiększy się aż o 20 procent. W turnieju zaczynającym się za kilka tygodni na szali łącznie będzie leżeć ponad 64 miliony funtów.
Dokładnie mowa o kwocie 64,2 miliona funtów, co przekłada się na niespełna 317 milionów złotych. Wzrost nagrody dla triumfatorki naturalnie jest znaczący. Za wygranie Wimbledonu organizatorzy przewidują bowiem wypłatę w wysokości 3,6 miliona funtów, a więc blisko 18 milionów złotych brutto. Można przypuszczać, że jest to reakcja na protest czołowych zawodników i zawodniczek podczas Roland Garros.




![Niecodzienna sytuacja na Wimbledonie. Punkt trzeba było powtórzyć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1B791YT6GP93-C401.webp)




![Zverev zachwycał na korcie. Najlepsze akcje w drodze do finału [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1BD4YILIRDIJ-C401.webp)