Reklama

Reklama

Challenger Poznań Open: trzech Polaków już wyeliminowanych

Kacper Żuk, Michał Dembek oraz Daniel Michalski odpadli w pierwszej rundzie tenisowego challengera Poznań Open (pula nagród 70 tysięcy euro). We wtorek na korcie zaprezentuje się m.in. najwyżej sklasyfikowany Polak w rankingu ATP Hubert Hurkacz (44. miejsce).

Zajmujący miejsce pod koniec szóstej setki w rankingu ATP Żuk stoczył niezwykle wyrównany i zacięty pojedynek ze znacznie bardziej doświadczonym Niemcem Danielem Masurem. O porażce 20-letniego Polaka zadecydowały detale i błędy w kluczowych momentach. W tie-breaku Żuk popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, co kosztowało go utratę szansy na doprowadzenie do trzeciego seta.

- Rywal nie był łatwy. Dobrze trzymał piłkę w korcie i był regularny, a mnie brakowało trochę ogrania. Nie mamy okazji w ciągu roku na granie z takimi zawodnikami. On spędza większość czasu w sezonie grając challengery i turnieje ATP. Jednak to była dobra lekcja, mam nadzieję, że wyciągnę wnioski z tego meczu - podsumował spotkanie Żuk, który nie pożegnał się jeszcze z turniejem. Wystąpi w grze podwójnej, a jego partnerem będzie utytułowany deblista Marcin Matkowski.

Reklama

Mocno rozczarowany kort centralny opuszczał Michał Dembek, który podobnie jak Żuk, startował dzięki przyznanej od organizatorów "dzikiej karcie". Przegrał z Włochem Alessandro Begą 3:6, 3:6. W drugim secie nieźle radził sobie do stanu 3:3, potem rywal przełamał jego podanie, a w kolejnych dwóch gemach Dembek już tylko statystował.

- Traktowałem ten turniej priorytetowo, przygotowywałem się do niego trochę inaczej niż w poprzednich latach. Starałem się być w rytmie meczowym, dlatego więcej grałem ostatnio niż trenowałem. Być może byłem trochę za bardzo zmęczony, nie wytrzymywałem tych długich wymian, starałem się kończyć jak najszybciej i pojawiały się błędy. Żałuję, że ten serwis nie funkcjonował zbyt dobrze, za dużo podwójnych błędów popełniłem, co mi się nie zdarza. Być może ranga turnieju sprawiła, że trochę więcej nerwów było. Ja muszę lepiej trafiać pierwszym serwisem, chcąc grać jak równy z równym z takimi regularnymi zawodnikami - podkreślił Dembek.

Z challengerem pożegnał się także Daniel Michalski, który uległ Holendrowi Tallonowi Griekspoorowi 6:4, 3:6, 2:6.

Korty Parku Tenisowego Olimpia w poniedziałek świeciły pustkami, ale już we wtorek trybuny kortu centralnego powinny się wypełnić do ostatniego miejsca. O godz. 17.30 swój pierwszy mecz rozegra rozstawiony z numerem 1 Hubert Hurkacz, który broni tytułu wywalczonego przed rokiem. Wrocławianin do stolicy Wielkopolski przyjechał prosto z Paryża, gdzie odpadł w pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Rywalem Hurkacza będzie Niemiec Daniel Altmaier, który w pierwszej rundzie dość gładko pokonał Rosjanina Tajmuraza Gabaszwiliego 6:4, 6:0.

We wtorek po raz pierwszy zaprezentuje się także piąty z Polaków - Wojciech Marek, który zmierzy się z Amerykaninem Sekou Bangourą.

Wyniki 1. rundy z udziałem Polaków:

Daniel Masur (Niemcy) - Kacper Żuk (Polska) 6:4, 7:6 (7-2)

Alessandro Bega (Włochy) - Michał Dembek (Polska) 6:3, 6:3

Tallon Griekspoor (Holandia) - Daniel Michalski 4:6, 6:3, 6:2

Autor: Marcin Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje