Reklama

Reklama

Challenger Poznań Open - Janowicz w półfinale, Gawron za burtą

Rozstawiony z numerem 1 Jerzy Janowicz, po zwycięstwie nad Hiszpanem Arnau Brugues-Davi 6:3, 6:4, awansował do półfinału tenisowego challengera Poznań Open 2012 (pula nagród 30 tys. euro). Z turniejem pożegnał się natomiast drugi z Polaków Marcin Gawron.

Pojedynek Janowicza z Brugues-Davi był dość jednostronny. 22-letni łodzianin swoimi atomowymi serwisami, szybującymi z prędkością ponad 220 km/h, wręcz znokautował rywala.
- Miałem już tutaj serwis na poziomie 235 km/h. Cztery lata było nawet 238. Ale nie staram się serwować za mocno, bo czuję się już trochę zmęczony - przyznał Janowicz po meczu.
Ale nie tylko serwis był po stronie Polaka, który imponował niezwykłą precyzja i spokojem na korcie. Bezradny momentami Hiszpan po udanych zagraniach rywala tylko się uśmiechał i bił brawo. 
- Miałem trochę problemów z przyzwyczajeniem się do leworęcznych serwisów rywala. Nie gra mi się jednak najlepiej, może już zaczyna się objawiać się lekkie zmęczenie. Do Poznania przyjechałem prosto z Holandii i jest to już mój ósmy mecz z rzędu. Cały czas staram się grać na maksimum możliwości danego dnia i walczyć o każdą piłkę - ocenił sklasyfikowany obecnie na 87. miejscu rankingu ATP Janowicz, który przed rokiem dotarł do finału poznańskiego challengera.
W sobotnim półfinale Janowicz zmierzy się z rozstawionym z nr 7 Austriakiem Andreasem Haider-Maurerem.
Z turniejem pożegnał się natomiast Marcin Gawron, który do turnieju głównego przedzierał się przez kwalifikację. Tenisista Tuan Club Piaseczno przez większość spotkania grał jak równy z równym z sklasyfikowanym o ponad 200 miejsc wyżej w rankingu ATP Argentyńczykiem Martinem Alundem.
W trzecim secie Gawron przegrywał już 2:5, ale wygrał dwa kolejne podania, broniąc po drodze meczbola. Alund na więcej Polakowi już nie pozwolił.
- Tak naprawdę zadecydowały trzy-cztery piłki, że to przeciwnik jest w półfinale, a nie ja. Grałem dzisiaj dobrze, ale przeciwnik ciut lepiej. Przed turniejem miałem kłopot z barkiem, nie trenowałem prawie wcale i przyjechałem do Poznania trochę tak spontanicznie. Awans do ćwierćfinału można uznać za dobry wynik - podsumował swój występ Gawron, który za udział w najlepszej ósemce turnieju otrzymał 15 punktów do rankingu ATP.

Wyniki ćwierćfinałów gry pojedynczej:


Jonathan Dasnieres De Veigy (Francja, 5) - Eric Prodon (Francja, 2) 6:4, 7:5
Martin Alund (Argentyna, 6) - Marcin Gawron (Polska) 5:7, 6:4, 6:4
Andreas Haider-Maurer (Austria, 7) - Uladzimir Ignatik (Białoruś)  2:6, 6:4, 7:6 (7-5)
Jerzy Janowicz (Polska, 1) - Arnau Brugues-Davi (Hiszpania, 8) 6:3, 6:4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama