Reklama

Reklama

CAS skrócił zawieszenie Marii Szarapowej z dwóch lat do 15 miesięcy

Karencja Marii Szarapowej została skrócona z dwóch lat do 15 miesięcy, w wyniku decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, co oznacza, że rosyjska tenisistka, która pierwotnie miała pauzować do stycznia 2018 roku, będzie mogła wrócić do gry od 26 kwietnia.

Pięciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych została zawieszona przez Międzynarodową Federację Tenisową po wykryciu w jej organizmie meldonium podczas tegorocznego Australian Open.

Reklama

Szarapowa, która potwierdziła, że brała tę substancję do 2006 roku ze względu na kłopoty zdrowotne, złożyła apelację do CAS.

Meldonium zakazanym środkiem stało się od 1 stycznia tego roku.

CAS zredukował karę Rosjanki o dziewięć miesięcy. Uznano, że była liderka światowego rankingu naruszyła przepisy antydopingowe, ale "nie było w tym jej znaczącej winy i zawieszenie na 15 miesięcy jest odpowiednią sankcją".

29-letnia Szarapowa szybko dała wyraz swojej radości na portalu społecznościowym. Zaznaczyła, że to jeden z najszczęśliwszych dni w jej życiu.

"Miałam wrażenie, że w marcu odebrano mi coś, co kocham. Dobrze mieć to z powrotem. Tenis to moja pasja i brakowało mi tego. Odliczam dni do powrotu na kort" - podkreśliła.

Wyrok CAS oznacza, że Rosjanka będzie mogła w przyszłym roku wystąpić w wielkoszlemowych Rolandzie Garrosie, Wimbledonie i US Open.

Urodzona w Niaganiu zawodniczka, która większą część życia spędziła w USA, łącznie wygrała 35 turniejów cyklu WTA. Na uprawianiu tenisa zarobiła w sumie ok. 36,8 miliona dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: Maria Szarapowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje