Reklama

Reklama

Caroline Wozniacki ponownie współpracuje z ojcem

Duńska tenisistka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki wstrzymała się z poszukiwaniami nowego trenera i wróciła do współpracy z ojcem Piotrem. Prowadził on córkę od początku jej kariery do 2011 roku, a teraz będzie członkiem sztabu szkoleniowego.

- Może się wydawać, że mamy do czynienia z kliszą. Próbowałam jednak różnych rozwiązań i to funkcjonuje najlepiej. Przy tacie jednocześnie jest zabawnie, ale i czuję się bezpieczna - podkreśliła Wozniacki.

Reklama

23-letnia była liderka rankingu WTA w styczniu zwolniła, po trzech miesiącach, Szweda Thomasa Hogstedta. Tymczasowo ma jej pomagać były duński tenisista Michael Mortensen, który będzie współpracował z jej ojcem.

- Nie szukam teraz stałego trenera za wszelką cenę. Jednej rzeczy się nauczyłam - ze szkoleniowcem dogadywać trzeba się nie tylko w kwestiach zawodowych. Podróżujemy wspólnie i spędzamy razem dużo czasu, więc musimy być zgrani także charakterami - zaznaczyła 12. na światowej liście zawodniczka.

Trzy lata temu poprosiła ojca o odsunięcie się od spraw związanych z jej karierą. Miało to pomóc jej w powrocie do ścisłej światowej czołówki.

Obecnie Dunka również nie ma najlepszej passy. We wtorek odpadła w 1/8 finału turnieju w Indian Wells, a występ w wielkoszlemowym Australian Open zakończyła na trzeciej rundzie. Jej najlepszym tegorocznym rezultatem jest półfinał w Dubaju.

Dowiedz się więcej na temat: wozniacki | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje