Reklama

Reklama

Caroline Wozniacki: Polskie potrawy ugotuję po US Open

Półfinalistka tegorocznej edycji wielkoszlemowego US Open Dunka Caroline Wozniacki nie zapomina o swych korzeniach, co przejawia się podczas gotowania. "W tym tygodniu nie przygotowałam żadnej potrawy z polskiej kuchni, ale nadrobię to po turnieju" - poinformowała tenisistka.

Wozniacki to była liderka rankingu WTA, ale ten sezon był dla niej dotychczas bardzo nieudany, głównie z powodów zdrowotnych. Z Australian Open i Wimbledonem pożegnała się po pierwszej rundzie, a we French Open nie wystąpiła z powodu urazu. Obecnie jest 74. w rankingu WTA, jednak dzięki awansowi do półfinału US Open zapewniła sobie awans na 29. pozycję. W Nowym Jorku może liczyć na doping miejscowej Polonii.

"Mieszka tu wielu Polaków. Urodziłam się w Danii i czuję się Dunką, ale jest we mnie też trochę polskiej krwi. To miłe, że mogę czerpać najlepsze rzeczy z obu tych światów. Mam też za sobą część nowojorczyków. To doskonałe połączenie" - podkreśliła Wozniacki na konferencji prasowej po wygranej w ćwierćfinale z Łotyszką Anastasiją Sevastovą 6:0, 6:2.

Reklama

Podczas US Open mieszka we własnym apartamencie, a w czasie przerw międzysezonowych wiele czasu spędza, trenując na miejscowych kortach.

"Mam wrażenie, że mam nad rywalkami przewagę własnych kortów. Podczas turnieju śpię we własnym łóżku i mam jedzenie domowej roboty. Mam też przy sobie swoją rodzinę i przyjaciół. Ostatnio, gdy spędzałam więcej czasu w Nowym Jorku, to trenowałam w McEnroe Academy. Chodzę też na korty publiczne. Pozwalają mi tam grać tak długo, jak tylko chcę. Przeważnie nie muszę czekać w kolejce, ponieważ ludzie są tak mili, że mnie przepuszczają. Ale gdybym musiała, to czekałabym. Muszę przestrzegać reguł, prawda?" - opowiadała 26-letnia zawodniczka.

Podczas rozmowy z dziennikarzami mimochodem potwierdziła też zeszłoroczne doniesienia prasowe o planowanym ślubie Agnieszki Radwańskiej. Dunka wraz krakowianką oraz inną tenisistką polskiego pochodzenia Angelique Kerber nieraz spędzają wspólnie wakacje. Jeden z przedstawicieli prasy przywołał na konferencji temat zdjęcia z takich wczasów sprzed kilku lat, które można było obejrzeć w internecie.

"Byłam wtedy okrąglejsza, chyba wszystkie takie byłyśmy wówczas. Nadal jeździmy razem na wakacje, ale jest pewien problem. Wiecie, Aga wychodzi za mąż, więc wszystkie spontaniczne pomysły typu +chcemy się wybrać na babski wyjazd+ są trudniejsze, kiedy każdy ma swoje sprawy" - zaznaczyła.

O finał US Open Wozniacki zagra w czwartek właśnie z Kerber. Zapewniła, że nadal mają bardzo dobry kontakt nawet jeśli spędzają mniej czasu razem niż w przeszłości.

"Po prostu mamy różne priorytety, albo jesteśmy zbyt zajęte. Wciąż jednak spotykamy się, wychodzimy na kawę, dużo rozmawiamy i spędzamy miło czas. Uważam, że to świetnie, iż nasza mała grupa trzyma się razem od lat i to niezależnie od tego, kto jest wyżej w rankingu, albo kto kogo pokonał" - dodała Dunka.

Jeden z dziennikarzy, powołując się na wypowiedź ojca i trenera Wozniacki, spytał, czy myśli ona o zakończeniu kariery i planuje już, co zrobi, gdy przestanie grać profesjonalnie.

"Ja... nie chcę o tym teraz rozmawiać. Kiedy będę gotowa, by się otworzyć i powiedzieć coś na ten temat, to to zrobię. Teraz jestem tu, by grać. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze dwa mecze w Nowym Jorku i na tym się skupiam" - zaznaczyła. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje