Carlos Alcaraz wyrzucił Hurkacza, a potem napisał historię. Niesamowity wyczyn
Carlos Alcaraz w tym sezonie zdecydował się nieco zmienić swój plan startów. Hiszpan zrezygnował z wyjazdu do Ameryki Południowej i postawił na więcej meczów na nawierzchni twardej. W związku z tym zadebiutował w turnieju ATP 500 w Rotterdamie. W półfinale ograł Huberta Hurkacza, a w meczu o tytuł wygrał z Alexem de Minaurem. Dzięki temu 21-latek dopisał kolejny rozdział historii tenisa i znów pobił nowy rekord.

Carlos Alcaraz do światowego tenisa wszedł z futryną. Jeszcze jako nastolatek Hiszpan robił absolutną furorę. W wieku 18-lat wygrał pierwszy turniej rangi Wielkiego Szlema, a dokonał tego w 2022 roku. Już wtedy było jasne, że mamy do czynienia z absolutnie wyjątkowym talentem. Alcaraz na korcie zachwycał łatwością generowania niesamowitej siły, ale także tym, czego w obecnym tenisie brakuje, a więc finezją i niesamowitą grą przy siatce, co przypominało dawne czasy.
To połączenie oraz nieustępujący szeroki uśmiech na twarzy młodego tenisisty sprawiło, że zyskał on wielu fanów w krótkim czasie, a kolejne miesiące udowadniały, że Alcaraz może być tym, który stanie się następcą jednego z Wielkiej Trójki. Novak Djoković po przegranym finale Wimbledonu twierdził, że Hiszpan ma kilka cech od każdego z nich. Takich laurek, jakie dostał od US Open Alcaraz, nie wysłuchał pewnie nikt od wielu długich lat.
Alcaraz z kolejnym osiągnięciem. Hiszpan dopisał nowy rekord
Nie byłoby tego, gdyby nie kolejne tytuły. Alcaraz już w wieku 21 lat skompletował wygranie Wielkiego Szlema na każdej nawierzchni i wciąż może zostać najmłodszym, który zapisze przy swoim nazwisku karierowego Wielkiego Szlema. Do tego sezonu w jego bardzo bogatym CV brakowało mu już tylko tytułu zdobytego na nawierzchni twardej w hali. W związku z tym Hiszpan zdecydował się wystąpić w turnieju ATP 500 w Rotterdamie, gdzie debiutował.
W półfinale imprezy 21-latek pokonał Huberta Hurkacza po trzech setach, a dzień później to samo stało się z Alexem de Minaurem i Alcaraz wygrał swój pierwszy tytuł na nawierzchni twardej w hali. To sprawia, że Hiszpan stał się właśnie najmłodszym zawodnikiem w historii, który wygrał tytuł na wszystkich nawierzchniach, na których aktualnie rozgrywa się turnieje. Już jakiś czas temu ATP zrezygnowało bowiem z gry na dywanie w trosce o zdrowie zawodników.
- Chciałbym zacząć od mojego zespołu. Dziękuję za wszystko. Ten tydzień był naprawdę dobrym tygodniem. Przyjeżdżając tutaj, powiedzmy, nie czułem się w 100% dobrze z powodu przeziębienia. Dzięki wam z każdym dniem czułam się coraz lepiej. Wszystkim ludziom, którzy są w domu, również, chcę tylko podziękować. Nie jestem facetem, który mówi to wiele razy, ale naprawdę chcę wam powiedzieć... Kocham was. Dziękuję za wszystko, co dla mnie robiscie - powiedział na dekoracji.











