Były trener Świątek ujawnił nt. ich relacji. Szczerze do bólu. "Trochę niepoważne"
W latach 2016-2021 trenerem Igi Świątek był Piotr Sierzputowski. To właśnie pod jego wodzą tenisistka sięgnęła po pierwszy w karierze puchar wielkoszlemowy - Roland Garros. Jak po kilku latach wyglądają obecnie ich relacje? W tym temacie wypowiedział się ostatnio sam szkoleniowiec.

Iga Świątek to sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Pierwszy raz najcenniejszy z tenisowych tytułów nasza reprezentantka zgarnęła jesienią 2020 roku w Paryżu. Wtedy to sensacyjnie rozbiła wszystkie rywalki, nie tracąc przy okazji ani jednego seta.
Wówczas funkcję trenera Świątek pełnił Piotr Sierzputowski. Turniej w stolicy Francji wyjątkowo był rozgrywany na przełomie września i października ze względu na szalejącego koronawirusa.
Trenował Świątek. Teraz ujawnił nt. ich relacji
W ostatniej rozmowie z Eurosportem 33-letni szkoleniowiec wspominał zawody, podczas których jego podopieczna sprawiła olbrzymią niespodziankę. Jak stwierdził, towarzyszyły mu mieszane emocje.
Z jednej strony cieszył się po kolejnych zwycięstwach Świątek, ale z drugiej marzył o powrocie do domu, ponieważ restrykcyjne zasady podczas pandemii dawały się we znaki. Z relacji Sierzputowskiego wynika, że trenerzy niemal cały czas przebywali w małych pokoikach hotelowych, co wraz z upływem czasu stawało się coraz bardziej uciążliwe.
Koniec końców to właśnie za kadencji tego trenera Iga Świątek zapisała się w historii. Jak po sześciu latach wyglądają relacje mistrzyni Wimbledonu i jej dawnego trenera? Okazuje się, że daleko im do przyjacielskich.
Jakie ty masz relacje z Igą? - usłyszał Piotr Sierzputowski w rozmowie z Eurosportem. - A różne. Uważam, że mamy normalne relacje, ale nie jesteśmy w jakimś bliskim kontakcie - odpowiedział.
- Różnica wieku, Iga ma swoje sprawy na głowie. Ja nawet nie próbuję inicjować kontaktów, bo uważam, że to by było trochę niepoważne - uzupełnił po chwili. Co ciekawe, w przypadku jego innych byłych zawodników sytuacja jest nieco inna.
- Na przykład z Shelby (Rogers - red.) mamy rewelacyjny kontakt. Z innymi zawodnikami, z większością z którą pracowałem, mam super relacje, jesteśmy w stałym kontakcie. Rozmawiamy o tenisie, o innych rzeczach. I to jest super - doprecyzował.
- Zapewniłem Idze ciszę, spokój i kierunek, w którym podążała - opowiadał polski szkoleniowiec, wspominając pracę ze Świątek.














