Maja Chwalińska przyleciała do Cincinnati po nieudanym występie w Toronto, gdzie przegrała już swój pierwszy mecz, ulegając 5:7, 1:6 reprezentantce Australii - Talii Gibson. Był to jej pierwszy występ po kontuzji, jakiej doznała na kortach Wimbledonu.
W kolejnym "tysięczniku" startująca od drugiej rundy Polka rozpoczęła zmagania od starcia z Hiszpanką Cristiną Bucsą, która wcześniej ograła węgierską tenisistkę Pannę Udvardy, przełamując tym samym trwającą od marca serię 161 dni bez kolejnego zwycięstwa w tourze WTA.
WTA Cincinnati. Mecz Maja Chwalińska - Cristina Bucsa przerwany
Nasza tegoroczna finalistka Rolanda Garrosa udanie rozpoczęła starcie sobotnie starcie ze starszą i niżej notowaną rywalką, pewnie wygrywając pierwszego seta 6:2. W drugiej partii obroniła podanie w pierwszym gemie, a następnie rywalka doprowadziła do wyrównania.
Rozgromiona przez Świątek. Teraz to Czeszka deklasuje rywalkę. Po grze z Chwalińską
W trzecim gemie Maja Chwalińska prowadziła 30:15 i sposobiła się do wykonania serwisu. Wtedy jednak prowadzący to spotkanie sędzia Simon Cannavan poinformował, że mecz musi zostać przerwany ze względu na wyładowania atmosferyczne i widoczne błyskawice.
- Najczęściej mamy jednak do czynienia z tym, że deszcz mecz przerywa i trzeba rywalizację wstrzymać, a tutaj tak naprawdę jeszcze chyba dobrze nie zaczęło padać, ale sędzia poinformował, że to spotkania na razie nie będzie kontynuowane i wygląda na to, że to nie jest przerwa, która może potrwać kilka minut. Tenisistki pewnie za moment spakują torby i udadzą się do szatni - skwitował zaistniałą sytuację komentujący ten mecz na antenie Canal+ Sport Maciej Łuczak.
Myślę, że po takim komunikacie to jak najbardziej. Miejmy nadzieję, że to wszystko pójdzie gdzieś bokiem, bo widzieliśmy też niektóre ujęcia kamery, które tam daleko w okolicach słynnego wesołego miasteczka pokazywały bardzo ciemne chmury. Może one nie zahaczą o okolicę, w której rozgrywany jest turniej
Niestety, kort szybko zalała dość intensywna ulewa. Potem pojawił się komunikat mówiący o tym, że spotkanie zostanie wznowione nie szybciej niż przed godziną 19:30 czasu polskiego. Mniej więcej o tej porze obie zawodniczki pojawiły się z powrotem na korcie, by po krótkiej rozgrzewce wznowić rywalizację przy serwisie Mai Chwalińskiej.













