Była mistrzyni nie gryzie się w język. Wprost o burzy wokół Djokovicia
Novak Djoković jest obecnie mocno krytykowany przez osoby z tenisowego środowiska po tym, jak ujawnił on kulisy kontroli dopingowej, którą przeszedł podczas finałów Pucharu Davisa. Wiele osób żąda nawet zawieszenia serbskiego gwiazdora. Po jego stronie stanęła jednak mistrzyni Wimbledonu z 2013, Marion Bartoli. Francuzka twierdzi, że za zamieszanie wokół jej kolegi po fachu stoją głównie brytyjskie media.

Serbowie na wiele lat zapamiętają tegoroczne finały Pucharu Davisa. Ich lider Novak Djoković bowiem po 12 latach gry bez porażki na tej imprezie musiał bowiem uznać wyższość znacznie młodszego i mniej doświadczonego rywala, Jannika Sinnera. 24-krotny mistrz wielkoszlemowy choć z Malagi wyjechał bez prestiżowego trofeum, w pewnym sensie osiągnął swój cel - media z całego świata bowiem rozpisują się głównie nie o triumfatorach tej imprezy, a właśnie o Djokoviciu, którymi swoimi słowami i gestami w ostatnich dniach wywołał niemałe poruszenie.
Novak Djoković krytykowany po finałach Pucharu Davisa. Marion Bartoli stanęła po jego stronie
Novak Djoković o swojej obecności dał znać już podczas starcia z reprezentantem Wielkiej Brytanii, Cameronem Norrie'm. Wówczas serbski gwiazdor mocno spierał się z brytyjskimi kibicami, którzy kibicowali swojemu rodakowi, a podczas pomeczowego wywiadu ostro skrytykował ich zachowanie. Jeszcze większe kontrowersje Djoković wzbudził podczas półfinałów Pucharu Davisa. Wówczas każda z reprezentacji miała prawo wybrać utwór, który towarzyszył im będzie podczas wejścia na kort. Serbscy zawodnicy wybrali utwór "Veseli se srpski rode", który jest hitem wśród... ultranacjonalistów.
Oliwy do ognia 36-latek z Belgradu dolał, gdy w rozmowach z mediami ujawnił nieprzyjemną sytuację z kontrolą antydopingową, która miała miejsce na krótko przed meczem z Cameronem Norrie’m. Agencja antydopingowa zdecydowała bowiem, że Serb postanie poddany testowi na półtorej godziny przed meczem z Brytyjczykiem.
Nie wierzyłem, że podjęli taką decyzję. W mojej ponad 20-letniej karierze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby półtorej godziny przed meczem udać się na kontrolę antydopingową. Mam swoją własną rutynę, nie potrzebuję jej zaburzenia, oddawania moczu i krwi. Myślenia o tym, czy mogę w tym momencie oddać mocz
Słowa lidera rankingu ATP wywołały poruszenie wśród kibiców, dziennikarzy, ekspertów, a także innych zawodników. Co ciekawe, wielu z nich żąda zawieszenia Serba po tym, jak ujawnił on kulisy kontroli dopingowej. Są jednak osoby, które stoją murem za 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym. Jedną z nich jest triumfatorka Wimbledonu z 2013 roku, Marion Bartoli.
Kiedy wiesz, że będziesz mieć test antydopingowy, ktoś będzie cię śledził przez cały dzień. Gdy tylko opuścisz kort, podąża za tobą, jest w szatni, kiedy bierzesz prysznic. A jeśli nie możesz pójść do łazienki, towarzyszy ci na konferencji prasowej, dopóki nie będziesz mógł oddać moczu. Nie widzę więc różnicy, czy robi się to przed czy po, zwłaszcza że po meczach stężenie moczu jest większe, ponieważ podczas meczu występuje efekt odwodnienia
Co ciekawe, była siódma rakieta świata twierdzi, że za całe zamieszanie wokół jej kolegi po fachu odpowiedzialne są brytyjskie media. "Proces", który próbowaliśmy przeprowadzić przeciwko Djokovicowi, jest powiązany z tą brytyjską prasą, która nic nie wie i która pozwala sobie oskarżać zawodników. To obrzydliwe, haniebne i całkowicie nieuzasadnione" - przyznała.
Ostatecznie z triumfu w Pucharze Davisa cieszyli się Włosi. Reprezentanci Italii w finale pokonali Australijczyków już po dwóch meczach singlowych. Jannik Sinner bez problemu rozprawił się z Alexem De Minaurem, Matteo Arnaldi natomiast pokonał Alexa Popyrina.











