Burza w tenisie. Rywalka Igi Świątek powiedziała "dość", apeluje o zmiany
Niedawno głośnym echem odbiła się w mediach wypowiedź reprezentanta Rosji Daniiła Miedwiediewa, który przyznał po jednym meczu, że piłki, których używał na korcie w Pekinie, przypominają... grejpfruty. Padły również głosy, że są one przyczyną kontuzji wśród zawodników. Na temat sprzętu wypowiedziała się teraz rywalka Igi Świątek - Paula Badosa. Jej słowa nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

Temat nieszczęsnych piłek od dawna spędza sen z powiek władzom WTA i ATP. Zawodnicy zaczęli poważnie podchodzić do tego tematu i co jakiś czas zgłaszają swój sprzeciw. Cegiełkę do dyskusji rok temu dołożyła Iga Świątek, która publicznie krytykowała organizatorów US Open. "Myślę, że piłki są okropne. Zwłaszcza po trzech meczach naprawdę ciężkiej gry. Nie można nawet uderzyć z prędkością 170 km/h, ponieważ piłka będzie lecieć jak szalona" - mówiła dobitnie raszynianka.
W ślad za Polką poszły jej koleżanki z touru. Tryumfatorka Wimbledonu Marketa Vondrousova musiała wycofać się z turnieju deblowego US Open 2023 z powodu kontuzji. Problemem Czeszki były kontrowersyjne piłki. Sportsmenka zwróciła uwagę na napięty grafik w tym sezonie i wyznała, że sprzęt dodatkowo obciąża ją fizycznie.
Okazuje się, że ten problem nie dotyczy tylko kobiet. Czołowy tenista - Daniił Miedwiediew podczas rozgrywek w Pekinie z pełną szczerością wyznał do kamery, że piłki wyglądem przypominają...owoc. "To jakiś nieśmieszny żart. W trzecim secie dałem się przełamać, a i tak wygrałem 6:1. To nie jest normalna sytuacja. Choć przecież gramy tymi piłkami przez cały sezon "- wyznał.
Teraz ten kontrowersyjny temat poruszyła była wiceliderka rankingu WTA.
Rywalka Igi Świątek nie chciała tego przemilczeć. Wymowny komentarz
Paula Badosa, choć od kilku dobrych miesięcy nie rywalizuje na korcie z powodu kontuzji, stara się uważnie śledzić poczynania koleżanek po fachu w tym sezonie. Reprezentantka Hiszpanii korzystając z przymusowej przerwy, zdecydowała się na szczere wyznane w sprawie kłopotliwych piłek. Odpowiedziała na wpis Portugalczyka, Gastao Eliasa, który podobnie jak inni sportowcy, zakpił z władz ATP.
Będę potrzebował rekompensaty za fizjoterapeutę po grze tymi piłkami, których musimy używać. Jestem w tourze od wielu lat i nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego. To nieludzkie!
Badosa w odpowiedzi na słowa gracza, zaapelowała o zdecydowane działania. "Zgadzam się! Problem nie dotyczy niestety tylko ATP... Z WTA również mamy zmagamy się z tym od lat. Potrzebujemy zmian z obu stron" - napisała.












