Burza po tych słowach Sabalenki o wojnie i Ukraińcach. Nie darują jej
W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych Aryna Sabalenka wyjawia, że trafienie na okładkę "Vogue'a" to spełnienie jej marzeń. Narzeczony i fani komplementują jej sesję i nie mogą wyjść z podziwu. Inna atmosfera panuje pod postem zamieszczonym przez magazyn. Rozgorzała burzliwa dyskusja po słowach tenisistki o wojnie i Ukrainie.

Przez pewien czas Aryna Sabalenka jak ognia unikała publicznych odpowiedzi na pytania o wojnę na terytorium Ukrainy oraz o poparcie Białorusi dla reżimu Putina. Przez ostatnie miesiące coś zaczęło się jednak zmieniać. Teraz, w najnowszym wywiadzie dla "Vogue'a", liderka rankingu WTA składa jasną deklarację. Jest za pokojem.
"To oczywiste, że chcę pokoju dla wszystkich. Nie chciałam, żeby ta wojna wybuchła. Powinni usiąść do stołu i, poprzez negocjacje, rozwiązać swoje problemy" - przekonuje.
To oczywiste, że chcę pokoju dla wszystkich. Nie chciałam, żeby ta wojna wybuchła. Powinni usiąść do stołu i, poprzez negocjacje, rozwiązać swoje problemy
Od lutego 2022 roku Elina Switolina i część innych ukraińskich tenisistek po meczu nie podają jej zwyczajowo ręki. Co na to Sabalenka? "Szanuję to stanowisko" - twierdzi. "Wiem, że to nic osobistego. Wysyłają wiadomość w świat. Ale było ciężko, gdy hejtu doznawałam w Tourze. Jeden trener wyskoczył na mnie, mówiąc, że to ja zrzucam bomby" - wspomina.
Sabalenka pochwaliła się tym nowym zdjęciem do "Vogue'a". Mieszany odbiór
Zdaniem Sabalenki sport daje przestrzeń i platformę do tego, by zwłaszcza w tak trudnych i dramatycznych sytuacjach na świecie jak wojna, po prostu się zjednoczyć, a nie walczyć ze sobą nawzajem.
"Zjednoczyć się, być razem, okazać pokój. Przez długi czas Ukraińcy i Białorusini byli jak bracia i siostry. Jesteśmy tacy sami. Wszyscy jesteśmy ze sobą blisko związani. A teraz jest między nami ogromny mur i nie wiem, czy kiedykolwiek zniknie" - mówi.
Jej słowa nie przekonały wszystkich. Pod wpisem w mediach społecznościowym, w którym "Vogue" promuje wywiad z tenisistką, rozgorzała burzliwa dyskusja. Ludzie nie mogą darować Arynie zwłaszcza tego, że w 2020 roku podpisała list poparcia dla Łukaszenki. Niektórzy przypominają w komentarzach ujęcia Sabalenki z dyktatorem.
Zupełna atmosfera panuje pod wpisem zamieszczonym przez samą Arynę. "Marzenia się spełniają. Dziękuję" - napisała na swoim profilu, publikując zdjęcie okładki "Vogue'a". "Wymiatasz, kochanie. Jestem szczęściarzem" - reaguje narzeczony Georgios Frangulis. "Jest efekt wow", "Gratulacje, wyglądasz olśniewająco", "Najpiękniejsza okładka 'Vogue'a w historii", "Prawdziwa królowa" - komplementują inni.










