Burza po meczu Sabalenki. "Żałosny, odrażający i arogancki". Natychmiastowa odpowiedź
28 grudnia Aryna Sabalenka zmierzyła się z Nickiem Kyrgiosem w "Bitwie płci". Białorusinka poległa 3:6, 3:6 w meczu, o którym mówił cały tenisowy świat. Bardzo krytyczną opinię - szczególnie w stosunku do Australijczyka - przedstawiła niedawno Sarah Pitkowski-Malcor. Jej słowa dotarły do Kyrgiosa, który w swoim stylu odpowiedział za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Pod koniec zeszłego roku doszło do wyczekiwanej "Bitwy płci". W Dubaju Aryna Sabalenka zmierzyła się z Nickiem Kyrgiosem. Zasady były nieco inne niż w przypadku klasycznych meczów tenisowych. Strona kortu Białorusinki była o 9 proc. mniejsza od standardowego rozmiaru placu gry. Oprócz tego oboje mieli do dyspozycji tylko jeden serwis.
Ostatecznie to były finalista Wimbledonu cieszył się z wygranej 6:3, 6:3. - Czułam się świetnie. Myślę, że stoczyłam bardzo dobrą walkę. On miał problemy, był naprawdę zmęczony. Cieszy mnie, że rywal zaczyna się spinać, gdy odbiera jeden z moich serwisów. Uważam, że poziom był bardzo wysoki - mówiła Sabalenka zaraz po zakończeniu pojedynku. Pierwsza rakieta świata nie ukrywa, że chciałaby rozegrać rewanż.
Nazwała Kyrgiosa "aroganckim i żałosnym". Takiej reakcji się nie spodziewała. Ostro
Dla jednych damsko-męskie starcie Sabalenki z Kyrgiosem było ciekawą odskocznią od standardowych spotkań w tourze oraz elementem show, którego czasami brakuje w tenisie. Inni zaś traktują je jako profanację tego sportu oraz niepotrzebną chęć porównywania damskiego i męskiego poziomu.
Zdecydowanie do drugiej grupy należy Sarah Pitkowski-Malcor. Francuska zawodniczka, była 29. tenisistka w tourze WTA w rozmowie z "RMC" mocno skrytykowała Nicka Kyrgiosa za jego nonszalanckie podejście do meczu z Aryną Sabalenką. 50-latka użyła bardzo ostrych słów.
- W tej rozrywce, którą stworzono, postawa i zachowanie Nicka Kyrgiosa były absolutnie odrażające; ten facet jest odrażający. Jest tak arogancki, aż nie do zniesienia. Wyrządza więcej szkody męskiemu tenisowi niż Sabalenka, która próbuje poważnie grać przeciwko żałosnemu facetowi, który próbuje ożywić swoją karierę, a jedyne, co robi, to prowokować ludzi - stwierdziła.
- Był tak nonszalancki, że to nawet brak szacunku dla tych, którzy inwestują pieniądze w tego typu pokazy. Nie rozumiem nawet, jak mogli go wybrać - dodała. Okazuje się, że jej słowa dotarły do... samego Australijczyka.
Krygios udostępnił wpis z wypowiedzią Pitkowski-Malcor oraz dodał jedynie: "Kto?". W ten sposób 30-latek dosadnie podkreślił anonimowość 50-latki, która zmieszała go z błotem. Jego post zgromadził ponad 600 tys. wyświetleń na platformie "X".













