Błyskawiczny powrót Fissette'a po rozstaniu ze Świątek. A jednak, to już oficjalne
Oficjalnie potwierdza się to, o czym już wcześniej spekulowano. Wim Fissette wraca do pracy. Stawił się przy belgijskiej drużynie szykującej się do turnieju kwalifikacyjnego Billie Jean King Cup. Na dowód zamieszczono w sieci nagranie. To oznacza, że Belg podjął zupełnie inną decyzję niż jego była podopieczna. Iga Świątek w najbliższych meczach reprezentacyjnych zawodów udziału nie weźmie. Wiadomo, dlaczego.

Iga Świątek poważnie podchodzi do sprawy swoich słabszych wyników na korcie i próbuje coś zmienić. Pod koniec marca ogłosiła, że podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Wimem Fissette'em, którego zatrudniła w październiku 2024 roku. W oficjalnym oświadczeniu przyznała, że zwłaszcza porażka w Miami (odpadła z turnieju już po pierwszym meczu) była dla niej trudnym doświadczeniem. Jednocześnie podziękowała Belgowi za miesiące wspólnych treningów.
"To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy - w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam" - przekazała.
Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian
Tenisistka zdecydowała o czymś jeszcze. Nie weźmie udziału w zbliżającym się wielkimi krokami turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. "Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, że wielu z Was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie. Ostatni czas jest dla mnie wymagający - zarówno sportowo, jak i pod względem zmian, które dzieją się wokół mnie. Czuję, że potrzebuję chwili, żeby się zatrzymać, poukładać pewne rzeczy, a także skupić się na spokojnej, jakościowej pracy. Mam nadzieję, że to rozumiecie" - wyjaśniła.
Zgoła inny ruch wykonał za to zwolniony przez Igę Wim Fissette. Powiadamia o tym oficjalnie belgijska reprezentacja tenisowa.
Wim Fissette już wraca do pracy. Jest ogłoszenie
A jednak, Belg nie poszedł w ślady byłej podopiecznej i podjął zupełnie inną decyzję, jeśli chodzi o zaangażowanie w Billie Jean King Cup. Już wcześniej mówiło się, że ponownie - tym razem w meczu ze Stanami Zjednoczonymi - poprowadzi reprezentację swojego kraju jako kapitan. A teraz sprawy nabrały mocy urzędowej i doczekały się oficjalnego potwierdzenia.
Tennis Belgium, czyli federacja tenisa funkcjonująca pod egidą Królewskiego Belgijskiego Związku Tenisowego, ogłasza początek zgrupowania kadry z Wimem Fissette'em w roli sternika. Opublikowano nagranie z pierwszego treningu. "Atmosfera jest już świetna, a energia na korcie wysoka" - zapewniono w opisie do nagrania, na którym widać m.in. belgijskiego szkoleniowca.
Mecze kwalifikacyjne do tegorocznych rozgrywek Billie Jean King Cup odbędą się w terminie 10-11 kwietnia. Wśród ciekawych potyczek jest również ta z udziałem reprezentacji Polski, która zmierzy się z Ukrainą. Kapitanem "Biało-Czerwonych" jest Dawid Celt.













