Reklama

Reklama

Błędy Igi Świątek? "Widzę to inaczej" - mówi Interii Wojciech Fibak

​- Liczyłem na wygraną Igi Świątek, dla mnie była faworytką, ale Danielle Collins zagrała w stylu Sereny Williams i wypada jej tylko złożyć hołd za tenis, który dziś pokazała - mówi Interii Wojciech Fibak. Polka żegna Austalian Open w półfinale po porażce z Amerykanką 4:6, 1:6.

Dariusz Wołowski, Interia: Iga Świątek nie zagrała dziś na swoim poziomie. Coś się stało?

Wojciech Fibak: Według mnie nic się nie stało. Amerykanka spisała się genialnie. Tak dominująca na korcie bywała tylko Serena Williams.

Australian Open. Iga Świątek żegna się w półfinale

Żadnych błędów Iga Świątek nie popełniła?

- Oczywiste, że popełniła. Nie wiem jednak kto dziś mógł się oprzeć Danielle Collins? Po złym początku w pierwszym secie czekałem na to, aż Tomasz Wiktorowski zareaguje, podpowie Idze, żeby nie ryzykowała aż tak bardzo przy pierwszym serwisie. Żeby grała bezpieczniej. Zbytnie ryzyko przy pierwszym podaniu rodziło za wiele błędów. A przy drugim - lżejszym, return Amerykanki był zabójczy. Liczyłem na to, że Iga będzie potrafiła doprowadzić do dłuższych wymian, to była jej szansa. Dłuższe wymiany rzeczywiście wygrywała, ale było ich za mało. Najczęściej Amerykanka rozstrzygała punkt w jednym, lub dwóch pierwszych uderzeniach.

Reklama

Australian Open. Cieszmy się Igą Świątek

Kończymy Australian Open z uczuciem niedosytu?

- Skąd. Iga osiągnęła tu życiowy sukces, powtórzyła wyczyn Agnieszki Radwańskiej. To dla polskiego tenisa historyczna chwila. Może jesteśmy zawiedzeni dzisiejszym meczem, ale cały turniej był dla Igi wspaniały. W wieku 20 lat wraca na pozycję numer 4 w rankingu ATP. Trzeba to docenić.

Danielle Collins była rozstawiona w Australian Open z numerem 27.

- Ale grała dziś jakby była numerem 1, 2 lub 3. Nie zostawiła Idze szans. Pamiętajmy jednak, że Polka jest młoda, wykonała w Australii kolejny krok do przodu. Będzie nas jeszcze cieszyć swoim tenisem długie lata. Iga, Hubert Hurkacz i inni sprawiają, że nasz tenis przeżywa wielkie chwile. Przy czym oboje będą już tylko lepsi. Zapomnijmy o dzisiejszym rozczarowaniu, pomyślmy ile dzięki Idze przeżyliśmy emocji, a ja gwarantuję, że będzie ich w przyszłości znacznie więcej.

Rozmawiał Dariusz Wołowski

ZOBACZ TEŻ:

Iga Świątek pozbawiona złudzeń w półfinale Australian Open

Wielka suma za trening z Igą Świątek stale rośnie

Ashleigh Barty i Danielle Collins zagrają w finale kobiecego Australian Open

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy