Reklama

Reklama

Bella Cup: pięć Polek walczy dalej

W środę zakończono pierwszą rundę turnieju głównego Bella Cup. Z ośmiu Polek aż pięć awansowało dalej. Nie zawiodły faworytki - Magda Linette i Paula Kania. Chociaż ta ostatnia przegrała pierwszego seta z Tatianą Arfiejewą. W drugim secie Ukrainka przełamała Kanię i prowadziła 2:1. Jednak od tego momentu Polka wygrała kolejnych 11 gemów i mogła się cieszyć ze zwycięstwa.

W środę zakończono pierwszą rundę turnieju głównego Bella Cup. Z ośmiu Polek aż pięć awansowało dalej. Nie zawiodły faworytki - Magda Linette i Paula Kania. Chociaż ta ostatnia przegrała pierwszego seta z Tatianą Arfiejewą. W drugim secie Ukrainka przełamała Kanię i prowadziła 2:1. Jednak od tego momentu Polka wygrała kolejnych 11 gemów i mogła się cieszyć ze zwycięstwa.

Pewne wygrane odniosły też Katarzyna Piter, Justyna Jegiołka i Barbara Sobaszkiewicz. Blisko sprawienia niespodzianki była też Zuzanna Maciejewska, ale w decydujących momentach lepsza była Rumunka Cristina Dinu. Do drugiej rundy awansowała też triumfatorka Bella Cup z 2012 roku Danka Kovinić. Czarnogórka potrzebowała jednak aż trzech setów aby wyeliminować Niemkę Justinę Ozgę.

Magda Linette: - Moja przeciwniczka to młoda zawodniczka i cała kariera przed nią. Cieszę się, że byłam skoncentrowała i nie przytrafiła się chwila słabości. To był dobry trening przed kolejnymi meczami. Mam duże ambicje jeśli chodzi o turniej Bella Cup. Chciałabym zagrać w finale z Paulą Kanią.

Reklama

Paula Kania: - Źle rozpoczęłam swój mecz. Nie wiem co się ze mną działo i popełniałam za dużo błędów. Byłam zła i zdenerwowana. Jednak w drugim secie opanował sytuację na korcie. Jestem doskonale przygotowana pod względem wytrzymałościowym i wiedziałam, że jeśli mecz będzie trwał dłużej to moje szanse rosną na końcowy sukces.

Zuzanna Maciejewska: - Szkoda tego meczu z Rumunką Cristiną Dinu. W pierwszym secie prowadziłam 4:1 i trochę się rozluźniłam. To był wielki błąd. Rywalka odrobiła straty a potem wygrała całego seta. W drugiej partii goniłam wynik, ale trochę zabrakło. Nie zagrałam tego co potrafię i dlatego mam do siebie pretensje.

Katarzyna Piter: - Jestem zadowolona zarówno z wyniku jak i ze swojej gry. Rywalka potrafiła kilka razy naprawdę zmusić mnie do dużego wysiłku. Czuję, że jestem w formie i mogę daleko zajść w turnieju Bella Cup.

Wyniki:

Julia Bejgelzimer (Ukraina, 2.) - Katarzyna Kawa (Polska) 5:7, 7:6 (5), 6:2

Elena Bogdan (Rumunia) - Kim-Alice Grajdek (Niemcy) 2:6, 6:1, 6:2

Magda Linette (Polska, 5.) - Agata Borgman (Polska) 6:1, 6:0

Paula Kania (Polska, 3.) - Tatiana Arfiejewa (Ukraina) 6:7 (4), 6:2, 6:0

Justyna Jegiołka (Polska) - Louise Boinay (Szwajcaria) 6:2, 6:3

Katarzyna Piter (Polska) - Daria Szulzanok (Białoruś) 6:1, 6:2

Emma Flood (Norwegia) - Anna Katalina Alzate Esmurzaeva (Holandia) 6:4, 5:7, 6:4

Cristina Dinu (Rumunia, 6.) - Zuzanna Maciejewska (Polska) 7:5, 6:4

Danka Kovinić (Czarnogóra, 7.) - Justine Ozga (Niemcy) 6:3, 4:6, 2:6

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL