Reklama

Reklama

Azarenka wyeliminowała Switolinę w trzeciej rundzie Australian Open

Dwukrotna triumfatorka Australian Open Wiktoria Azarenka pokonała w meczu trzeciej rundy tej wielkoszlemowej imprezy rozstawioną z "15" Ukrainkę Jelinę Switolinę 6-0, 6-2. Białoruska tenisistka (24.) awansowała do 1/8 finału w Melbourne po raz pierwszy od sześciu lat.

Azarenka może mówić o patencie na Switolinę - wygrała wszystkie pięć ich pojedynków. W piątek całkowicie ją zdominowała - wygrała pierwsze osiem gemów.

"Grałam dobrze taktycznie. Jelena świetnie broni, więc musiałam w niej to zdusić i udało mi się to zrobić" - skomentowała tuż po meczu Białorusinka, która ani razu tego dnia nie była bliska straty podania.

W końcówce wyżej notowana z tenisistek wykazała się walecznością. Obroniła pięć piłek meczowych, ale przy kolejnej już się pomyliła. Był to jednocześnie 26. niewymuszony błąd w tym spotkaniu ćwierćfinalistki Australian Open z lat 2018-19.

Reklama

Azarenka triumfowała na antypodach w 2012 i 2013 roku, ale od 2016 roku - kiedy dotarła do "ósemki" - nie była tam w stanie przejść pierwszej rundy. W międzyczasie jednak będąca od grudnia 2016 roku matką zawodniczka opuściła trzy edycje. W ostatnich latach przełomem w wielkoszlemowej rywalizacji był dla niej finał US Open 2020.

Była liderka światowego rankingu zmierzy się w kolejnej rundzie z rozstawioną z numerem czwartym Barborą Krejcikovą. Czeszka, która w poprzednim sezonie triumfowała we French Open w singlu i deblu, w piątek pokonała po zaciętym spotkaniu Łotyszkę Jelenę Ostapenko (26.), zwyciężczynię paryskiej imprezy sprzed pięciu lat, 2-6, 6-4, 6-4. Nigdy wcześniej nie awansowała ona do "16" w grze pojedynczej w Melbourne.

Trzysetowe spotkanie rozegrała w trzeciej rundzie również Paula Badosa (8.). Będąca jedną z największych niespodzianek poprzedniego sezonu Hiszpanka wyeliminowała 19-letnią Ukrainkę Martę Kostjuk 6-2, 5-7, 6-4. Po raz pierwszy dotarła do 1/8 finału wielkoszlemowych zmagań na antypodach, a na tym etapie jej rywalkę będzie doświadczona Amerykanka Madison Keys. 

Czytaj też: Linette i Pera wygrały po dramatycznym meczu. Horror w trzecim secie

an/

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy