Reklama

Reklama

​Australian Open - Szarapowa po raz czwarty w finale, teraz Williams

Rozstawiona z numerem drugim Maria Szarapowa pokonała w "rosyjskich derbach" Jekaterinę Makarową (10.) 6:3, 6:2 w półfinale Australian Open. Wiceliderka rankingu tenisistek po raz czwarty zagra w decydującym spotkaniu wielkoszlemowej imprezy w Melbourne.

Już na początku lutego Szarapowa przyjedzie do Krakowa, by zmierzyć się z Agnieszką Radwańską i resztą reprezentacji Polski w meczu Pucharu Federcji (7-8 lutego w Kraków Arenie, została jeszcze resztka biletów).

Przeciwniczką Szarapowej w finale będzie Serena Williams, która wyeliminowała swą młodszą rodaczkę - Madison Keys 7:6 (7-5), 6:2. To 23. finał wielkoszlemowy dla Sereny.

Pierwszy, trwający 10 minut, gem spotkania między Rosjankami sugerował, że kibice obejrzą długi pojedynek. Później jednak Szarapowa, która obroniła na wstępie dwa "break pointy", szybko wypracowała przewagę 4:1. Grająca z zabandażowanym prawym udem Makarowa zdołała niemal odrobić straty (3:4), ale końcówka tej odsłony należała do wyżej notowanej z Rosjanek.

Reklama

W drugiej partii 27-letnia triumfatorka ubiegłorocznego French Open kontynuowała dobrą passę, wygrywając łącznie sześć gemów z rzędu. Młodsza o rok rywalka była dla niej tylko tłem.

- Trzeba bardziej niż ja dziś wierzyć w to, że można dojść do finału - przyznała później Makarowa.

Szarapowa z zajmującą obecnie 11. miejsce w rankingu Makarową (w najbliższym notowaniu listy WTA ta awansuje prawdopodobnie na dziewiątą pozycję) zmierzyła się szósty raz w karierze. Pozostałe z tych konfrontacji - w tym ćwierćfinał Australian Open w latach 2012-13 - także rozstrzygnęła na swoją korzyść, tracąc przy tym łącznie zaledwie jednego seta.

Poprzednio w wielkoszlemowym półfinale dwie Rosjanki walczyły ze sobą sześć lat temu, również w Melbourne. Wówczas Dinara Safina pokonała Wierę Zwonariewą.

W drodze do tegorocznego finału Szarapowa wyeliminowała wcześniej inną rodaczkę - w drugiej rundzie była lepsza od Aleksandry Panowej. Z 23 ostatnich pojedynków z zawodniczkami ze swojej ojczyzny, które miały miejsce od początku 2011 roku, 27-letnia tenisistka wygrała 22. Jako jedyna w tym okresie drugą rakietę świata pokonała w poprzednim sezonie Anastazja Pawliuczenkowa.

- Moja droga do finału była dziwna, ale jestem szczęśliwa. Kilkakrotnie wróciłam z dalekiej podróży - zwłaszcza raz, gdy obroniłam piłki meczowe. Czuję, jakbym dostała wówczas drugą szansę. Chciałam ją dziś wykorzystać - podkreśliła Szarapowa.

W półfinale imprezy wielkoszlemowej Szarapowa wystąpiła 19. raz w karierze. Siedmiokrotnie miało to miejsce podczas rozgrywanej na kortach twardych w Melbourne Park. Jedyny dotychczas triumf w tych zawodach odnotowała siedem lat temu. Do finału dotarła z kolei jeszcze w 2007 i 2012 roku.

27-letnia tenisistka w czwartek rozegrała dziesiątym mecz w tym sezonie. Wszystkie z nich wygrała. Przed przylotem do Melbourne zwyciężyła w imprezie WTA w Brisbane. Wywalczyła wówczas 34. tytuł w karierze.

Makarowa, docierając do półfinału Australian Open, zanotowała najlepszy wynik w tej imprezie. W czołowej czwórce Wielkiego Szlema była wcześniej raz. Zadebiutowała w niej podczas ubiegłorocznego US Open. W Nowym Jorku walkę o udział w decydującym spotkaniu przegrała wówczas z późniejszą triumfatorką zawodów Sereną Williams.

Wyniki:

pary półfinałowe:

Maria Szarapowa (Rosja, 2) - Jekaterina Makarowa (Rosja, 10) 6:3, 6:2

Serena Williams (USA, 1) - Madison Keys (USA) 7:6 (7-5), 6:2

finał:

Serena Williams (USA, 1) - Maria Szarapowa (Rosja, 2)

Dowiedz się więcej na temat: Maria Szarapowa | serena williams | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje