Reklama

Reklama

Australian Open. Rywal nazwał Nicka Kyrgiosa "absolutnym głupkiem"

Przeciwnik Nicka Kyrgiosa w deblowej rywalizacji w Australian Open, czyli tenisista z Nowej Zelandii Michael Venus, nie szczędził niepochlebnych określeń pod adresem kontrowersyjnego Australijczyka.


Ledwo Nick Kyrgios zakopał topór wojenny z Novakiem Djokoviciem - którego wcześniej krytykował, a ostatnio zaczął wspierać - a już znalazł się kolejny tenisista, z którym Australijczykowi nie jest po drodze.

Australian Open. Dziecko oberwało od Kyrgiosa piłką, rywal wściekły

Tym razem to nowozelandzki zawodnik Michael Venus, który w Australian Open rywalizował z Kyrgiosem oraz Thanasi Kokkinakisem w deblu. Ostatecznie po zwycięstwie 7:5, 3:6, 6:3 do kolejnej rundy awansowali Kyrgios i Kokkinakis, a Venus udzielił nowozelandzkim mediom osobliwego wywiadu.

- Zawsze będzie miał wsparcie fanów, ale ostatecznie to jest absolutny głupek - tak podsumował Kyrgiosa Nowozelandczyk. I dodał:  - Ma dojrzałość na poziomie dziesięcioletniego dziecka. 

Reklama

Poszło o sytuację z deblowego meczu, kiedy to Kyrgios w przypływie irytacji odbił mocno piłkę, ta poleciała w trybuny i uderzyła małego chłopca, który zalał się łzami. Skonfundowany Australijczyk wręczył dziecku w ramach przeprosin rakietę tenisową, czym wzbudził aplauz na trybunach. 

- To niewiarygodne, może uderzyć piłką dzieciaka, a potem - tylko dlatego, że dał małemu rakietę - ludzie mówią, że jest dobrym facetem - zżymał się zdenerowany Venus. 


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy