Reklama

Reklama

Australian Open. Paire: Po porażce jedni mi gratulują, inni chcą zabić

Francuski zawodnik Benoit Paire we wtorek po zaciętym pięciosetowym boju przegrał z Austriakiem Dominikiem Thiemem. – Czy miałem po tym meczu pogróżki? Tak, to zdarza się za każdym razem – powiedział Francuz.

W rozmowie z dziennikarzem "L’Equipe" Paire wyjaśnił, że ma to związek z obstawianiem meczów. - Przegrałem tutaj z Dominikiem. Po porażce jedni ludzie mi gratulują, inni chcą zabić! Jest mi przykro, że ktoś przegrał 10 euro, ale to nie mój problem - wyznał 55. zawodnik na liście ATP.

Reklama

Jeszcze bardziej wstrząsającego wywiadu udzielił jego rodak Hugo Nys, mniej znany, grający na niższym poziomie tenisowym, w turniejach drugiej i trzeciej rangi. - Jest bardzo mało tenisistów, którzy nie otrzymali propozycji korupcyjnych, by przegrać seta, mecz, finał. Sam dwa, trzy razy takie otrzymałem. Raz za przegranie finału proponowali mi od 1500 do 2000 tys. euro - powiedział Nys.

Osobnym problemem jest to, jak obstawiający mecze traktują tenisistów, którzy grają "nie po ich myśli". - Miałem więcej gróźb niż propozycji korupcyjnych. Po każdej porażce ktoś mnie znieważał. Przyjmijmy, że przegrywam 50 razy na rok, to dostaję około 150 gróźb. Każdy zawodnik je otrzymuje, głównie na profilach społecznościowych. To się dzieje każdego dnia, wobec wszystkich zawodników, cały czas - stwierdził Nys.

Groźby brzmią czasami bardzo poważnie. - Gość pisze w strasznym angielskim, że wie gdzie mieszkasz i że cię zabije. Ponieważ ten sam człowiek grozi ci wielokrotnie, zaczynasz się bać - powiedział Francuz.

ITF, czyli Światowa Federacja Tenisowa dostrzegła skalę tego problemu. Wprowadziła specjalny program antykorupcyjny Tennis Integirty Unit, zatrudniła wybitnych fachowców ze świata służb specjalnych, w tym roku zmieniła zasady rozgrywania turniejów drugiej i trzeciej kategorii ATP Challenger i ITF Futures, ograniczając ich liczbę i zwiększając pulę nagród.

Wiele dobrego zrobiła współpraca z policją. W czerwcu ubiegłego roku belgijskie służby zatrzymały Grigora S. zwanego "Maestro". Grigor obstawiał za kilkaset tysięcy euro mecze tenisowe, głównie drugie sety. Zawodnikom proponował po 3 tys. euro, gdy za zwycięstwo w całym turnieju można było dostać najwyżej 2 tys. euro. Grigor S. później wyspecjalizował się na grach deblowych. Belgijski prokurator postawił mu zarzuty korupcji, prania brudnych pieniędzy, fałszowania podpisów, przynależności do grupy przestępczej i przestępstwa związanego z grami hazardowymi.

W ubiegłym tygodniu głośno było o akcji Europolu w Hiszpanii, dzięki której zatrzymano 83 osoby podejrzewane o udział w meczach tenisowych. Europol skorzystał wiele z informacji zebranych podczas belgijskiego śledztwa.

Jest wiele propozycji walki z korupcyjną gangreną, która niszczy tenisowe fundamenty. Jedną z nich jest całkowite wycofanie oferty obstawiania meczów tenisowych w oficjalnych zakładach bukmacherskich.

Olgierd Kwiatkowski


 

Dowiedz się więcej na temat: tenis | obstawianie wyników | korupcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje