Reklama

Reklama

Australian Open. Mirjana Luczić-Baroni czekała 18 lat na ćwierćfinał Wielkiego Szlema

Chorwatka Mirjana Luczić-Baroni, która awansowała w Melbourne do ćwierćfinału Australian Open, poprzednio do tego etapu w singlowej rywalizacji Wielkim Szlemie dotarła raz -18 lat temu. "Nie chcę się budzić z tego snu" - podkreśliła prawie 35-letnia tenisistka.

Luczić-Baroni bez problemu pokonała w poniedziałek 116. w rankingu WTA amerykańską kwalifikantkę Jennifer Brady 6:4, 6:2. Chorwatka jest obecnie 79. rakietą świata, ale dzięki dobremu występowi w Melbourne jest już pewne, że w kolejnym notowaniu awansuje do czołowej "50".

Reklama

Zawodniczka, która w drugiej rundzie niespodziewanie wyeliminowała rozstawioną z "trójką" Agnieszkę Radwańską, znak smak triumfu w Australian Open, ale tylko w deblu. Sukces ten odniosła 19 lat temu. W grze pojedynczej w tej imprezie tylko raz wcześniej - w 1998 roku - wygrała mecz otwarcia. W poniedziałek po raz drugi w karierze awansowała do ćwierćfinału singla w turnieju tej rangi. Poprzednio była w nim w 1999 roku w Wimbledonie. Wówczas ostatecznie zatrzymała się na najlepszej "czwórce".

"To coś niesamowitego. Dotarcie tutaj kosztowało mnie mnóstwo wysiłku i poświęcenia. Mam nadzieję, że nikt mnie teraz nie uszczypnie, bo nie chcę się budzić z tego snu" - zaznaczyła.

Luczić-Baroni była jednym z tenisowych objawień końcówki lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Dobrze zapowiadającą się karierę przerwały problemy rodzinne i zdrowotne. Zawodniczka z Bałkanów 10 lat temu wróciła do profesjonalnej gry, ale dotychczas nie osiągała tak dobrych rezultatów jak w przeszłości. Przebłyskiem była 1/8 finału US Open w 2014 roku.

"Czemu zawdzięczam powrót do gry na wysokim poziomie? Jestem bardzo zdeterminowana i uparta. Kiedy naprawdę czegoś chcę, to pracuję ciężko i robię wszystko, by to dostać. Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że to się uda, ale teraz czuję ogromną satysfakcję. Chciałam przekazać wszystkim, którzy się z czymś zmagają, że możecie się z tym uporać, tylko włóżcie w to, co robicie, serce" - zapewniła uśmiechnięta Chorwatka.

W wywiadzie została spytana, czy we znaki nie dają jej się już trudy turnieju w Melbourne i jak sobie z tym radzi.

"Cóż, czeka mnie jutro jeszcze ćwierćfinał debla. Nie poddaję się. Każdy mecz to nowa walka" - podkreśliła Luczić-Baroni.

O drugi w karierze wielkoszlemowy półfinał w singlu zagra z rozstawioną z "piątką" Czeszką Karoliną Pliskovą lub reprezentantką gospodarzy Darią Gavrilovą (22.).

Wyniki poniedziałkowych meczów 1/8 finału turnieju kobiet w wielkoszlemowym tenisowym Australian Open:

Karolina Pliskova (Czechy, 5) - Daria Gavrilova (Australia, 22) 6:3, 6:3

Mirjana Luczić-Baroni (Chorwacja) - Jennifer Brady (USA) 6:4, 6:2

Johanna Konta (W.Brytania, 9) - Jekaterina Makarowa (Rosja) 6:1, 6:4

Serena Williams (USA, 2) - Barbora Strycova (Czechy, 16) 7:5, 6:4

Pary ćwierćfinałowe:

CoCo Vandeweghe (USA) - Garbine Muguruza (Hiszpania, 7)

Venus Williams (USA, 13) - Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 24)

Karolina Pliskova (Czechy, 5) - Mirjana Luczić-Baroni (Chorwacja)

Johanna Konta (W.Brytania, 9) - Serena Williams (USA, 2)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje